top of page

KWIAT BZU CZARNEGO - UKRYTA MOC

  • Zdjęcie autora: Elżbieta Wojnar
    Elżbieta Wojnar
  • 15 lip 2025
  • 2 minut(y) czytania



Kiedy kwitnie bez, wieś pachnie jak babcine ciepło. Zapach miodu, świeżości i czegoś, co koi serce – nie da się pomylić z niczym innym. U nas zawsze mówiono:


„Jak bez zakwitnie – możesz się zająć oczyszczaniem krwi i domu.”

Kwiaty bzu czarnego (Sambucus nigra) to nie tylko piękno i aromat – to prawdziwa apteka natury, którą babki traktowały z szacunkiem jak świętość. Zrywało się je rano, gdy były jeszcze napięte rosą, śpiewając pod nosem, by ich moc nie uciekła. Takie zbiory miały większą moc, bo robione były „z dobrym sercem”.



 Co potrafi kwiat bzu?



Babcie mówiły: „Na poty, na gorączkę, na złe powietrze.”

Ajurweda zaś dopowiada: „Na Pitta i Kapha – dla oczyszczenia i spokoju.”



 Właściwości według tradycji ludowej:



  • napotny – wypaca gorączkę, wspiera przy przeziębieniu, „wygania z ciała zimne powietrze”,

  • przeciwzapalny – łagodzi bóle stawów i stany zapalne dróg oddechowych,

  • oczyszczający – „czyści krew”, działa moczopędnie i wspomaga wątrobę,

  • rozgrzewający – szczególnie gdy przychodzi dreszcz i „wszystko cię bierze”,

  • wzmacniający – dla osłabionych po chorobie, przy rekonwalescencji.



 „Jak dziecko się zaziębi, daj mu napar z kwiatu bzu, z lipą i maliną – niech się wypoci i do łóżka.” – prababcia Marianna



 W Ajurwedzie – roślina trzech żywiołów



Czarny bez działa na Kapha (nadmiar śluzu, stagnacja) i Pitta (stan zapalny, gorąco).

Jest lekko rozgrzewający, osuszający i łagodnie oczyszczający, dlatego:


  • idealny na początek infekcji (kaszel, zatoki, ból gardła),

  • wspiera oczyszczanie układu limfatycznego,

  • koi skórę (dodatek do kąpieli i okładów przy stanach zapalnych).



W Ajurwedzie wierzy się, że bez równoważy nadmiar ognia i wody w ciele – dlatego wiosną i wczesnym latem jego napar reguluje emocje, oczyszcza ciało i uspokaja umysł.


 „To zioło ma duszę – słodkie jak mleko, ale walczy jak wojownik.” – stara ajurwedyjska maksym



 Jak używać kwiatu bzu czarnego?


  1. Napar „na poty”:



  • 1 łyżka suszonych kwiatów,

  • 250 ml wrzątku,

  • parz 10 minut pod przykryciem.



Pij wieczorem z sokiem malinowym lub plasterkiem imbiru, jeśli bierze Cię coś „od środka”.



  1. Kąpiel oczyszczająca:



  • 2–3 garści suszonych kwiatów zalać 2 litrami wrzątku,

  • po 20 minutach dodać do kąpieli,

  • działa relaksująco, na bóle mięśni, skórne swędzenia i rozdrażnienie.




  1. Syrop z kwiatów bzu:



  • 20–30 baldachimów bzu,

  • 1 litr wody, 1 kg cukru, sok z 1 cytryny.

  • Zalać kwiaty gorącą wodą z cytryną, zostawić na 24 h,

  • odcedzić, dodać cukier, zagotować i rozlać do butelek.


Idealny do herbaty, lemoniady, przy pierwszych objawach infekcji.




 Mądrość od babci:


„Kwiaty używaj, a nie liści, i nie przesadź z ilością – bo każda moc może uderzyć z drugiej strony.”

Świeży czarny bez (owoce, liście, kora) zawiera sambunigrynę – może działać toksycznie. Kwiaty są bezpieczne, ale zawsze używaj ich po zaparzeniu lub obróbce.




Słowo od serca – jak dziś używam bzu


W moim rytuale, gdy czuję, że coś mnie „zbiera”, zawsze wracam do bzu. Nie tylko jako zioła, ale jako przypomnienia:


  • Że mam się zatrzymać.

  • Że mogę się wypocić, wypłakać i wrócić do siebie.

  • Że mądrość rośnie za płotem, nie w aptece.


Bez uczy pokory i delikatności. To nie zioło na spektakularne zmiany. To cień drzewa, który Ci towarzyszy, aż dojdziesz z powrotem do domu – do siebie.



Z serdecznością

Elizabeta


Komentarze


bottom of page