PRZEPIŚNIK Z CZARNEGO BZU - SMAK I ZAPACH LATA
- Elżbieta Wojnar
- 15 lip 2025
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 18 lip 2025
Są takie chwile, kiedy natura sama podsuwa nam do rąk dobro. Bez pytania, bez reklamy – po prostu cicho kwitnie, pachnie, zaprasza. Czarny bez to dla mnie właśnie taki dar. Skromny krzew, który co roku o tej samej porze przypomina, że magia jest tuż obok – trzeba tylko wyciągnąć rękę.
Poniżej zbieram moje sprawdzone przepisy z kwiatami czarnego bzu – takie, które robię co roku. Trochę na smak, trochę na zdrowie, a trochę po to, by zatrzymać lato w słoiku, w butelce, w szklance herbaty.

🌼 Ocet z bzu – kwaśne z natury, dobre z serca
10–15 świeżych baldachów
1 litr wody
3–4 łyżki cukru lub miodu
(opcjonalnie: plasterek cytryny)
Wszystko mieszam w słoju, przykrywam gazą, zostawiam w ciepłym miejscu.Codziennie mieszam. Po 2–3 tygodniach, gdy pachnie już octowo – przecedzam i przelewam. Do sałatek, do marynat, do twarzy.
🌼 Nalewka z kwiatów bzu – złote światło w butelce
20–30 świeżych baldachów bzu
skórka z 1 cytryny (tylko żółta część)
sok z 2 cytryn
0,5 l spirytusu + 0,5 l przegotowanej wody (lub gotowa wódka 40–45%)
300 g cukru
300 ml wody
Kwiaty i cytrynę zalewam alkoholem, odstawiam na 7–10 dni w ciemne miejsce, codziennie potrząsam.Po tym czasie zlewam, łączę z ostudzonym syropem cukrowym.Po dwóch tygodniach przelewam do butelek.Im dłużej stoi, tym bardziej pachnie latem.
🌼 Lemoniada z bzu – lato w szklance
5–6 baldachów
sok z 1 cytryny
2–3 łyżki miodu
1 litr wody (może być gazowana)
Wszystko mieszam w dzbanku, odstawiam na kilka godzin do lodówki.Orzeźwia i pachnie wakacjami.
🌼 Zimowa herbatka z suszu – ciepło i spokój
1–2 łyżeczki suszonych kwiatów
szklanka wrzątku
miód, imbir – do smaku
Zaparzam pod przykryciem 10 minut.Pomaga na przeziębienie, grypowe zmory i wieczorne smutki.Delikatna, lekko miodowa, przytulna.
🌼 Dżem truskawkowy z kwiatami bzu – zapach czerwca zamknięty w słoiku
1 kg truskawek
400–500 g cukru
4–5 baldachów bzu (tylko kwiatki)
sok z 1 cytryny
Truskawki zasypuję cukrem, zostawiam na noc.Rano gotuję 20–30 minut, zbieram pianę.Dodaję kwiaty, gotuję jeszcze 5 minut.Na koniec sok z cytryny.Gorący dżem przekładam do słoików, zakręcam, odstawiam do góry dnem.Pachnie jak lipiec...
🌿 Na koniec…
Zbieraj tylko wtedy, gdy wiesz, że to czysty teren – z dala od dróg. Najlepiej w słoneczny dzień, zanim rosa opadnie.Kwiaty bzu są delikatne, pachnące, ulotne – tak jak chwile, które z nich powstają.
Jeśli masz swoje wersje tych przepisów – podziel się ze mną. A jeśli chcesz więcej takich przepiśników – daj znać. Tworzę je z sercem.
Naturalnie
Elizabeta

Komentarze