top of page

Siemię lniane ma więcej zastosowań, niż myślisz. Jest naprawdę cenne

Zdjęcie autora: Elżbieta Wojnar
Elżbieta Wojnar
24 wrz
3 minut(y) czytania

Siemię lniane kojarzymy najczęściej z kleikiem albo łyżką nasion dodaną do owsianki. Ja patrzę na nie trochę inaczej. Z całych nasion tłoczę świeży olej do sałatki. Z oleju

i twarogu przygotowuję kremowy serek inspirowany metodą dr. Budwig, a wytłoki

po tłoczeniu wykorzystuję do tłoczenia chrupiących chlebków. I właśnie wtedy widać, jak wiele można wyciągnąć z tych niepozornych nasion.


Niepozorne nasiona o ciekawym składzie. Siemię lniane jest przede wszystkim dobrym źródłem błonnika pokarmowego. Zawiera również białko, składniki mineralne

i związki roślinne nazywane lignanami. W jego tłuszczu znajduje się natomiast kwas alfa-linolenowy, czyli ALA, należący do wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3. To właśnie ten różnorodny skład sprawia, że siemię od dawna zajmuje miejsce w tradycyjnej kuchni i współczesnych zaleceniach dotyczących urozmaiconego sposobu odżywiania.


Błonnik, którego nie warto pomijać. Jedną z najbardziej charakterystycznych cech siemienia jest duża zawartość błonnika. Znajdują się w nim zarówno frakcje rozpuszczalne, jak i nierozpuszczalne. Po kontakcie z wodą nasiona tworzą charakterystyczną śluzową warstwę. To właśnie dlatego zalane wodą ziarno ma zupełnie inną konsystencję niż suche nasiona. W codziennym jadłospisie błonnik jest ważnym elementem diety, szczególnie gdy zależy nam na zróżnicowanym żywieniu

i odpowiedniej ilości produktów roślinnych.


Siemię lniane wyróżnia się również zawartością lignanów. Są to naturalne związki roślinne zaliczane do fitoestrogenów. Warto wiedzieć, że właśnie pod względem zawartości lignanów len jest jednym z ciekawszych produktów roślinnych, dlatego jego nasiona kryją znacznie więcej niż błonnik i tłuszcz. Przy większej ilości siemienia

nie zapominajmy o wodzie, aby mógło prawidłowo spełniać swoją rolę.


Olej lniany najlepiej lubię świeży. U mnie siemię lniane ma jeszcze jedno zastosowanie. Mam możliwość tłoczenia oleju bezpośrednio z nasion i właśnie taki świeży olej najbardziej lubię dodawać do sałatek. Olej lniany używam tylko na zimno, bo tylko wtedy zachowuje swoje właściwości. Przechowuję go w lodówce i staram się zużyć go w krótkim czasie. Dzięki temu, mogę przygotować niewielką ilość wtedy, kiedy mi potrzeba.


Olej i twaróg, czyli mój kremowy serek. Jednym z moich ulubionych sposobów wykorzystania oleju lnianego jest połączenie go z twarogiem. Blęduję twaróg z olejem tak długo, aż powstanie gładka , kremowa masa. To prosty sposób inspirowany recepturą dr Budwig. Można taki serek potraktować po prostu jako ciekawy i zdrowy element posiłku. Dodaję do niego przyprawy, zioła, w zależności od tego, na co mam ochotę.


A co z wytłokami po tłoczeniu? Po tłoczeniu zawsze zostają wytłoki, które wciąż zawierają składniki pochodzące z nasion, w tym błonnik i część pozostałych substancji odżywczych. Wykorzystuję je do przygotowania cienkich, chrupiących chlebków przypominających pieczywo typu Wasa. Część wytłoków dodaję również do jogurtu naturalnego albo zalanych świeżym sokiem z dodatkiem borówek, które są świetnym deserem. Czyli nasionka możemy wykorzystać w całości jako źródło cennych składników odżywczych.


Całe czy mielone? Siemię możemy wykorzystać w całości, ale sposób przygotowania ma znaczenie, ponieważ organizm może wykorzystać jego składniki. Całe nasiona są bardziej odporne na rozdrobnienie podczas jedzenia. z kolei zmielone jest łatwiejsze do wykorzystania jako składnik potraw. Jeżeli mielimy większą ilość, warto pamiętać,

że rozdrobnione nasiona są bardziej podatne na utlenianie. Dlatego najlepiej przygotowywać niewielkie porcje i przechowywać je w odpowiednich warunkach.


Nie trzeba kupować wszystkiego gotowego. Lubię siemię lniane za jego prostotę.

Z niewielkiej ilości nasion można przygotować kilka różnych produktów. Może być dodatkiem do posiłku, składnikiem wypieków, podstawą domowego oleju, a po połączeniu z twarogiem może się zmienić w kremowy serek. Natomiast gotowany kisiel z siemienia lnianego od zawsze wykorzystywany był jako element diety wspierający komfort przewodu pokarmowego.


Z serdecznością

Elizabeta

Z natury do zdrowia

Komentarze


bottom of page