Wyglądają jak małe mózgi. Natura chyba wiedziała, co robi.
Kiedy pierwszy raz rozłupiesz orzecha włoskiego, trudno nie zauważyć jego niezwykłego kształtu. Pofałdowane wnętrze przypomina mały mózg, jakby natura zostawiła nam zagadkę na wyciągnięcie ręki. Przypadek? Oczywiście, nie oznacza to, że kształt rośliny decyduje o jej działaniu, ale kiedy przyjrzymy się temu, co kryje się w środku, trudno nie poczuć odrobiny zachwytu. Bo ten niepozorny orzech dostarcza tłuszczów, witaminy E, magnezu , błonnika i wielu związków, które są interesujące nie tylko
dla naszego mózgu.
W środku kryje się coś więcej niż tłuszcz. Orzech włoski jest przede wszystkim bogaty
w tłuszcze, ale nie należy patrzeć na niego wyłącznie przez pryzmat kalorii. Znajdziemy w nim między innymi kwas alfa-linolenowy, czyli roślinny kwas tłuszczowy z rodziny omega-3. Do tego dochodzą białko, błonnik, magnez, miedź, mangan i witamina E.
To właśnie ta różnorodność sprawia, że kilka orzechów może być znacznie ciekawszym dodatkiem do codziennego posiłku niż słodka przekąska.
Mózg potrzebuje dobrych tłuszczów. Nasz mózg jest organem wyjątkowo bogatym
w tłuszcze, dlatego ich jakość ma znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Orzech włoski wyróżnia się na tle innych orzechów właśnie zawartością roślinnego omega-3. Nie oznacza to oczywiście , że zjedzenie kilku orzechów nagle poprawi pamięć czy koncentrację. Żywienie działa znacznie spokojniej. Liczy się przede wszystkim to, co trafia na nasz talerz regularnie przez tygodnie i miesiące.
A co z pamięcią i koncentracją? To pytanie interesuje najbardziej. Czy zwykłe orzechy mogą mieć coś wspólnego z kondycją naszego mózgu? Badania nad spożywaniem orzechów i zdrowiem poznawczym są interesujące. Orzechy dostarczają składników potrzebnych organizmowi do prawidłowego funkcjonowania, a ich obecność w diecie może być jednym z elementów sposobu odżywiania sprzyjającego zdrowiu. Po prostu dobry produkt, który natura dała nam niemal gotowy do zjedzenia.
Nie tylko mózg może je polubić. Orzechy są interesujące również ze względu na układ krążenia. Regularne spożywanie jest kojarzone w badaniach z korzystnym profilem żywieniowym i może być elementem diety wspierającej zdrowie serca. Znów jednak najważniejsza jest całość. Orzech nie naprawi diety pełnej cukru, wysoko przetworzonych produktów i nadmiaru kalorii. Jest jednym z elementów układanki , ale nie magicznym rozwiązaniem.
Kilka sztuk zamiast garści bez końca. Tutaj warto zachować rozsądek. Orzechy są bardzo odżywcze, ale jednocześnie energetyczne. Dlatego zamiast postawić przed sobą wielką miskę i chrupać bez zastanowienia, sama wolę przygotować niewielką porcję. Kilka orzechów wcześniej namoczonych i dodanych do śniadania, sałatki
albo zjedzonych jako przekąska może wystarczyć, żeby wzbogacić posiłek o wartościowe składniki.
Surowe, prażone czy solone? Najprostszy wybór to orzechy bez zbędnych dodatków. Jeśli lubimy prażone, warto zwrócić uwagę na temperaturę i sposób przygotowania. Jeszcze ważniejsze jest to, aby nie wybierać produktów oblepionych cukrem, mocno solonych czy pokrytych różnego rodzaju polewami. Orzech sam w sobie nie potrzebuje wiele. Wcześniej namoczony jest lżejszy i lepiej smakuje.
Dlaczego warto pilnować ich świeżości? Jest jeszcze jedna rzecz, o której zapominamy. Orzechy zawierają dużo tłuszczu, dlatego z czasem mogą jełczeć. Nie bez powodu dawniej przechowywano je w chłodnych, suchych miejscach, a dziś przy większej ilości warto rozważyć przechowywanie ich w lodówce. Jeżeli po otwarciu opakowania orzech pachnie nieprzyjemnie, ma gorzki, zjełczały smak albo wyraźnie zmienił wygląd,
nie próbowałabym go ratować. Natura daje nam bardzo prosty sygnał: tego już nie jedz.
Natura czasem podsyła nam piękne symbole. Patrząc na orzecha włoskiego, widzę jego niezwykłość. Zielona łupina, twarda skorupa, a w środku misternie pofałdowane wnętrze, które rzeczywiście przypomina mały mózg. Jest to piękny przykład tego,
jak wiele potrafi stworzyć natura. Zanim sięgniemy po kolejną wymyślną przekąskę, spójrzmy na to, co od pokoleń leżało w naszych spiżarniach. Bo czasami największe skarby nie przychodzą w kolorowym opakowaniu.
Z serdecznością
Elizabeta
Z natury do zdrowia



Komentarze