top of page

Burak ma więcej do zaoferowania, niż myślisz. Dawniej robiono z niego nawet syrop

Zdjęcie autora: Elżbieta Wojnar
Elżbieta Wojnar
25 wrz
3 minut(y) czytania

Burak od pokoleń gościł na polskich stołach. Robiono z niego barszcz, ćwikłę, kiszone buraki, a nawet prosty domowy syrop. Dziś coraz częściej wracamy również do zakwasu z buraków. I trudno się dziwić. Ten intensywnie czerwony napój jest nie tylko rarytasem kulinarnym, ale również ciekawym elementem codziennej diety.


Burak i jego właściwości, których nie warto lekceważyć. Burak ćwikłowy dostarcza między innymi potasu, magnezu, folianów i błonnika. Zawiera również charakterystyczne dla niego betalainy, którym zawdzięcza intensywną barwę. Szczególnie interesujące są zawarte w buraku azotany. W organizmie mogą uczestniczyć w procesach prowadzących do powstawania tlenku azotu, który ma znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania naczyń krwionośnych.


Dlatego właśnie burak jest dziś przedmiotem wielu badań naukowych, a jego właściwości interesują nie tylko dietetyków, ale również osoby dbające o układ krążenia. Dawniej burak był przede wszystkim tym, co rosło w przydomowym ogródku i co można było przechować przez zimę. Wykorzystywano go na wiele sposobów. Przygotowywano barszcz, ćwikłę , botwinkę, buraki pieczone i gotowane, a także kiszone buraki.


W tradycyjnych gospodarstwach znano również prosty sposób na przygotowanie syropu z buraka. Wydrążono w warzywie wgłębienie, wsypywano do niego cukier

i pozostawiano w cieple lub wkładano do pieca. Burak stopniowo puszczał sok, a cukier zamieniał go w słodki syrop. Taki burak z cukrem był dawniej wykorzystywany między innymi przy kaszlu i podrażnieniu gardła. Był to jeden z prostych domowych sposobów, jakie przekazywano sobie z pokolenia na pokolenie.


Zakwas z buraków to dla mnie prawdziwy rarytas. Jeżeli zapytacie mnie, jak najbardziej lubię buraki, odpowiedź będzie prosta: zakwas z buraków. Dla mnie to rarytas po dziś dzień. Ma piękny kolor, charakterystyczny kwaśny smak, i można go przygotować dokładnie tak, jak się lubi. Co ciekawe, smak zakwasu buraczanego za każdym razem może być trochę inny. Wszystko zależy od tego, jakie warzywa

i przyprawy dodamy.


Nie trzeba kupować gotowego produktu. Wystarczy kilka buraków, woda, sól, dodatki, które mamy w kuchni. Jak zrobić zakwas z buraków po mojemu? Ja do buraków dodaję marchew, pietruszkę , seler, cebulę i czosnek. Do tego sól, liście laurowe i ziele angielskie. Warzywa układam w naczyniu, zalewam wodą i pozostawiam w ciepłym miejscu. Zazwyczaj potrzebuję około siedmiu dni, aby zakwas nabrał odpowiedniego smaku, zapachu i pięknego, głębokiego koloru.


Nie trzymam się jednak sztywno liczby dni. Fermentacja zależy również od temperatury i warunków panujących w kuchni. Kiedy zakwas jest już taki, jak lubię, zlewam go do butelek i wkładam do zimnego miejsca. Niska temperatura spowalnia fermentację, dzięki czemu mogę dłużej cieszyć się jego smakiem. Podczas fermentacji bakterie kwasu mlekowego przekształcają cukry znajdujące się w warzywach w kwas mlekowy. To właśnie on nadaje zakwasowi charakterystyczny kwaśny smak.


Dlatego zakwas buraczany różni się od zwykłego soku wyciśniętego ze świeżych buraków. Warto też pamiętać o podstawach bezpieczeństwa. Warzywa powinny być świeże i czyste, naczynie dokładnie umyte, a podczas fermentacji należy obserwować produkt. Niepokojący zapach, pleśń lub nietypowy wygląd są sygnałami, żeby takiego produktu nie spożywać.


Burak a ciśnienie. Skąd zainteresowanie naukowców? Jednym z powodów, dla których tak dużo mówi się dzisiaj o burakach, są właśnie azotany. Badania z udziałem ludzi sugerują, że spożywanie buraka lub soku buraczanego może wpływać na obniżenie ciśnienia skurczowego. W jednej z nowszych metaanaliz dotyczących osób

z nadciśnieniem wykazano średnie obniżenie ciśnienia skurczowego. Burak jest interesującym produktem dla osób, które chcą poprzez codzienną dietę wspierać prawidłowe funkcjonowanie układu krążenia.


Ja musiałam zmienić porę picia zakwasu. Sama piję zakwas z buraków po prostu dlatego, że go lubię i wiem, jak bardzo jest wartościowy. Zazwyczaj jest to jedna szklaneczka . Przez pewien czas piłam go rano. Zauważyłam jednak u siebie coś ciekawego. Po wypiciu zakwasu ciśnienie było niższe. To moja własna obserwacja. Zamiast więc rezygnować z zakwasu, zmieniłam porę jego picia. Teraz sięgam po niego późnym popołudniem.


To właśnie lubię w prostym podejściu do jedzenia. Obserwować swój organizm

i wyciągać z tego własne, rozsądne wnioski. Osoby przyjmujące leki na nadciśnienie powinny natomiast pamiętać, że dieta może również wpływać na wartości ciśnienia. Przy regularnym spożywaniu dużych ilości kiszonych buraków, warto obserwować swój organizm i omówić takie zmiany z lekarzem.


Jak przechowywać zakwas z buraków? Kiedy zakwas osiągnie odpowiedni dla mnie smak, zlewam go do czystych butelek i przechowuję w chłodzie. Nie chodzi o to, by fermentacja całkowicie się zatrzymała. Niska temperatura ją mocno spowalnia. Dzięki temu zakwas może dłużej zachować swój charakterystyczny smak i aromat. Można pić go samodzielnie, można wykorzystać go jako bazę do barszczu. Dla mnie jednak najlepsza jest po prostu szklaneczka.


Z serdecznością

Elizabeta

Z natury do zdrowia

 
 
 

Komentarze


bottom of page