top of page

Czasu nie da się odzyskać. Dlaczego wciąż go marnujemy?

Zdjęcie autora: Elżbieta Wojnar
Elżbieta Wojnar
23 paź
3 minut(y) czytania

Dlaczego wciąż brakuje nam czasu dla siebie, choć każdego dnia robimy tak wiele dla innych? Dbamy o dom, pracę , rodzinę i obowiązki, a własne dobre samopoczucie odkładamy na później. Czy naprawdę nie mamy czasu, czy po prostu zapomnieliśmy, jak ważni jesteśmy również my sami?


Na wszystko jest czas , tylko nie dla siebie. Zastanawiałaś się kiedyś, ile godzin w ciągu dnia poświęcasz innym, a ile sobie? Wstajemy rano i niemal od razu zaczynamy myśleć o tym, co trzeba zrobić. Przygotować śniadanie, zająć się domem, iść do pracy, załatwić sprawy, odpowiedzieć na wiadomości, pomóc bliskim. Lista obowiązków potrafi nie mieć końca.


A kiedy wreszcie przychodzi wieczór, często jesteśmy tak zmęczeni, że nie mamy już siły na nic dla siebie. Na spacer, książkę, spokojną rozmowę , czy nawet chwilę ciszy. Mówimy sobie, że odpoczniemy jutro. Że zajmiemy się sobą, kiedy będzie luźniej. Tylko, że jutro zwykle przynosi kolejne zadania. I tak mijają dni, miesiące a czasem lata. Dlaczego własne potrzeby ciągle odkładamy na później?


Wiele z nas zostało nauczonych, że trzeba być odpowiedzialnym, pracowitym

i pomocnym. To piękne cechy, ale czasami w tym wszystkim zapominamy o sobie. Łatwiej zauważyć, że ktoś potrzebuje naszej pomocy, niż przyznać, że same jesteśmy zmęczone i potrzebujemy odpoczynku. Zdarza się, że odpoczynek traktujemy jak nagrodę, na którą trzeba najpierw zasłużyć.


Najpierw wszystko musi być zrobione, dom uporządkowany, sprawy załatwione, inni zadowoleni. Dopiero wtedy możemy usiąść. Ale czy kiedykolwiek naprawdę kończą się wszystkie obowiązki? Zawsze znajdzie się coś do zrobienia. Jeśli będziemy czekać

na idealny moment, możemy nigdy go nie doczekać. Ile czasu poświęcamy

na zamartwianie się?


Czas potrafią nam zabierać nie tylko obowiązki, ale również myśli. Wracamy

do rozmów, które nas zraniły, analizujemy błędy, martwimy się przyszłością

i próbujemy przewidzieć wszystko, co może pójść nie tak. Czasami przez kilka godzin nosimy w sobie złość po krótkiej rozmowie. Innym razem nie potrafimy cieszyć się spokojnym dniem, bo myślami jesteśmy już przy problemach, które mogą pojawić się jutro.


Oczywiście nie da się po prostu przestać się martwić. Nie wszystko zależy od nas i nie każdy problem można rozwiązać od ręki. Możemy jednak uczyć się rozpoznawać, kiedy zamartwianie się przestaje nam pomagać, a zaczyna odbierać energię, którą moglibyśmy przeznaczyć na coś dobrego. Dobre samopoczucie nie powinno być luksusem.


Kiedy ostatnio zrobiłaś coś tylko dla siebie? Nie dlatego, że musiałaś, nie dlatego,

że ktoś tego oczekiwał, ale dlatego, że miałaś na to ochotę? Może był to dłuższy spacer, przygotowanie ulubionego posiłku, spotkanie z przyjaciółką, chwila z książką albo spokojne wypicie herbaty bez sprawdzania telefonu. To drobiazgi, które łatwo uznać

za mało ważne, kiedy życie pędzi.


A przecież dobre samopoczucie buduje się również z takich chwil. Z ruchu, odpoczynku, kontaktu z naturą, bliskości ludzi, przy których możemy być sobą, i poczucia, że nasze życie nie składa się wyłącznie z obowiązków. Nie musimy wyjeżdżać na drugi koniec świata ani wydawać pieniędzy, by zrobić coś dobrego dla siebie. Czasami wystarczy wyjść z domu, odłożyć telefon i pozwolić sobie na godzinę bez poczucia winy.


Czy naprawdę nie mamy czasu, czy nie dajemy sobie do niego prawa? To pytanie może być niewygodne, bo zmusza nas do przyjrzenia się codziennym wyborom. Ile czasu spędzamy w internecie, przeglądając cudze życie? Ile energii poświęcamy sprawom, które za tydzień nie będą miały już znaczenia? Ile razy zgadzamy się na coś wbrew sobie, a później brakuje nam siły na własne plany?


Nie chodzi o to, by każdą minutę zamieniać w zadanie i rozliczać się z produktywności. Przecież odpoczynek nie musi być użyteczny, a przyjemność nie musi prowadzić

do żadnego celu. Chodzi o świadome wybieranie. O zauważenie, że mamy prawo powiedzieć nie, przełożyć mniej ważną sprawę i zarezerwować czas na to, co daje nam radość. Nie musimy czekać aż ktoś inny uzna, że zasłużyłyśmy na chwilę dla siebie.


Małe zmiany , które mogą poprawić codzienność. Nie trzeba zmieniać całego życia

w jeden dzień. Czasami lepiej zacząć od jednej małej decyzji. Wyjść na spacer zamiast kolejny raz odkładać go na jutro. Zjeść posiłek spokojnie. Zadzwonić do kogoś, za kim tęsknimy. Położyć się wcześniej spać. Wrócić do hobby, które kiedyś sprawiało nam przyjemność.


Możemy też codziennie sobie zadać dwa proste pytania: co dzisiaj zrobiłam dla innych

i co zrobiłam dla siebie? Nie po to by mieć wyrzuty sumienia, lecz by zobaczyć, czy

w naszym życiu jest miejsce na obie te rzeczy. Dbanie o siebie nie jest egoizmem.

Nie oznacza, że przestajemy troszczyć się o bliskich. Oznacza , że nasze potrzeby również zasługują na uwagę.


Czas jest częścią naszego życia. Nie możemy zatrzymać czasu ani odzyskać wczorajszego dnia. Możemy jednak decydować, jak chcemy przeżywać dzisiejszy.

Czy wypełnimy go wyłącznie pośpiechem, obowiązkami i zamartwianiem się,

czy znajdziemy w nim również miejsce na spokój, śmiech, odpoczynek i własne marzenia. Nie wszystko uda nam się zrobić, nie wszystkich zadowolimy. I może właśnie dlatego warto przestać czekać na moment, w którym wszystko będzie idealne.


Z serdecznością

Elizabeta

Z natury do zdrowia


Komentarze


bottom of page