FERMENT ŻYCIA - ENZYMY
- Elżbieta Wojnar
- 16 lip 2025
- 2 minut(y) czytania
Zakwas Bołotowa z glistnika i babki – ferment życia i enzymatyczna alchemia natury
„Leczy nie lekarz, lecz zasady natury, jeśli ich nie zakłócamy.” — Borys Bołotow

Moja wersja zakwasu – z serwatki, śmietany i ziół
Tworząc swoje mikstury i napary, często sięgam po sprawdzoną wiedzę starożytnych uzdrowicieli, ludowych znachorów i współczesnych naukowców natury. Jedną z największych inspiracji stał się dla mnie prof. Borys Bołotow, który przypomniał światu, że prawdziwe leczenie zaczyna się tam, gdzie fermentacja i enzymy prowadzą pierwsze skrzypce.
Jego klasyczny zakwas – oparty na fermentacji mlekowej – postanowiłam udoskonalić i dostosować do własnych potrzeb oraz natury otaczających mnie ziół. Tak powstała moja wersja zakwasu: na serwatce i śmietanie, z dodatkiem glistnika i babki lancetowatej.
Dlaczego glistnik i babka?
Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium majus)
– znany od starożytności jako „eliksir na wątrobę”, posiada niezwykłą siłę oczyszczania i regeneracji.
Zawiera alkaloidy, które wykazują działanie:
przeciwwirusowe,
żółciopędne,
rozkurczowe,
przeciwgrzybicze i przeciwpasożytnicze.
W niewielkich ilościach i po fermentacji glistnik przestaje być toksyczny, stając się potężnym enzymatycznym narzędziem oczyszczania organizmu z toksyn, pasożytów i wirusów.
Babka lancetowata (Plantago lanceolata)
– cichy uzdrowiciel, który koi, łagodzi i ochrania.
Działa:
przeciwzapalnie,
bakteriobójczo,
powlekająco na błony śluzowe,
wspiera gojenie układu pokarmowego i oddechowego.
W połączeniu z glistnikiem tworzy energetyczny balans: oczyszczenie i ochrona.
Czy można dodać miodek z mniszka lub przytulii?
Tak – i to z ogromnym wyczuciem i zrozumieniem dla fermentacji.
Jeśli chcesz, możesz zamienić część cukru na domowy miodek z mniszka lekarskiego lub przytulii. Działa on nie tylko odżywczo, ale i lekko miodowo-aromatyzująco, dodając słonecznej nuty do zakwasu.
Nie zamieniaj całego cukru na miód – cukier inicjuje fermentację mlekową szybciej i stabilniej. Możesz użyć:
½ szklanki cukru,
½ szklanki miodku mniszkowo-przytuliowego.
To doskonały sposób, by jeszcze mocniej wprowadzić w zakwas ziołową inteligencję natury, wzmacniając jego działanie.
Dlaczego enzymy są kluczowe?
Enzymy to prawdziwi pracownicy natury – odpowiedzialni za:
trawienie i przyswajanie składników odżywczych,
oczyszczanie komórek z toksyn,
regenerację organów i tkanek,
komunikację wewnątrzkomórkową i odporność.
Bez enzymów nie ma życia – są jak iskra, która zapala metabolizm.
Zakwas Bołotowa to napój enzymatyczny, bogaty w:
naturalne bakterie kwasu mlekowego,
kwas mlekowy (pobudzający florę jelit),
witaminy z grupy B,
organiczne formy minerałów.
Co niszczy enzymy w dzisiejszej diecie?
Współczesna dieta to często pustka enzymatyczna.
Enzymy giną pod wpływem:
wysokiej temperatury (powyżej 45°C),
konserwantów i sztucznych dodatków (E…),
rafinowanego cukru i białej mąki,
pasteryzacji i obróbki przemysłowej,
leków syntetycznych (antybiotyki, sterydy, środki zobojętniające żołądek),
stresu oksydacyjnego i nadmiaru cukrów prostych.
Dlatego właśnie fermentowane napoje, takie jak zakwas Bołotowa, przywracają naturalną zdolność organizmu do trawienia, oczyszczania i uzdrawiania.
Moje wskazówki stosowania:
Zacznij od 1 łyżeczki 2x dziennie (najlepiej przed posiłkiem).
Po tygodniu zwiększ do 1 łyżki 2–3x dziennie.
Kuracja trwa 3 tygodnie, następnie zrób tydzień przerwy.
Podsumowanie – ferment życiodajny
Ten zakwas to nie tylko napój – to akt zaufania wobec mądrości przyrody.
To cicha, powolna fermentacja, w której rodzi się siła regeneracji – bez chemii, bez przemocy wobec organizmu, bez forsowania.
Glistnik oczyszcza, babka koi, a serwatka i śmietana niosą enzymatyczne życie.
„Człowiek nie choruje z powodu braku lekarstw, ale z powodu braku porządku w organizmie.” — B. Bołotow
Naturalnie
Elizabeta



Komentarze