PRZEPISY Z DZIKIEJ RÓŻY
- Elżbieta Wojnar
- 16 wrz 2025
- 2 minut(y) czytania
Dzika róża – dar Matki Natury i przepisy z babcinego kufra
Moja babcia mawiała: „Nie ma wsi bez róży, a w domu bez niej i zdrowia braknie”.
1. Herbata z owoców dzikiej róży – napar na zdrowie
„Kto pije różę, ten w zdrowiu dłużej chodzi” – tak mawiały nasze babki.
Składniki:
2 łyżki suszonych owoców dzikiej róży (można użyć świeżych, ale trzeba je przeciąć i wyjąć pestki)
2 szklanki wody
miód lub sok malinowy (opcjonalnie)
Przygotowanie:
Owoce zalej zimną wodą i zostaw na godzinę.
Następnie zagotuj, ale tylko do lekkiego wrzenia (żeby nie zniszczyć witaminy C).
Zaparz pod przykryciem 15 minut.
Dosłódź miodem lub sokiem malinowym.
Ten napar wzmacnia odporność, oczyszcza krew, koi nerwy
2. Syrop z owoców dzikiej róży – złoto na zimę
„Łyżka syropu z róży dziennie, a lekarz niepotrzebny” – mówiła moja prababcia.
Składniki:
1 kg owoców dzikiej róży
1 litr wody
1 kg cukru (można użyć miodu, ale po ostudzeniu)
Przygotowanie:
Owoce oczyść, przekrój i usuń pestki.
Zalej wodą, gotuj na małym ogniu 30 minut.
Odcedź sok, dodaj cukier i mieszaj do rozpuszczenia.
Gorący syrop przelej do butelek.
Łyżka dziennie wzmacnia odporność, koi gardło, rozgrzewa w zimowe wieczory.
3. Konfitura z dzikiej róży – słodycz zdrowia
„Róża na chlebie, uśmiech na twarzy” – taki był domowy zwyczaj.
Składniki:
1 kg owoców dzikiej róży
0,5 kg cukru
sok z 1 cytryny
Przygotowanie:
Owoce umyj, przekrój, usuń pestki.
Ugotuj do miękkości w niewielkiej ilości wody.
Zblenduj na gładką masę.
Dodaj cukier i sok z cytryny, gotuj do zgęstnienia.
Gorącą konfiturę przełóż do słoików i zapasteryzuj.
To nie tylko smakołyk – to naturalne lekarstwo na serce, nerwy i smutki.
4. Olej z nasion dzikiej róży – skarb dla skóry
„Róża dba o twarz, żeby dusza mogła świecić” – mawiały zielarki.
Przepis prosty:
Można kupić gotowy olej z nasion róży albo zrobić macerat, zalewając zmiażdżone pestki dobrym olejem (np. lnianym, migdałowym).
Odstawić na 3 tygodnie w ciemnym miejscu, przecedzić.
Stosować na twarz i dłonie – wygładza, goi, przywraca blask skórze.
Kiedy patrzę na różę, widzę w niej nauczycielkę. Ona uczy mnie, że w prostocie tkwi moc, a w codzienności – cuda. Patrząc na jej owoce, myślę: „Dzika róża to słońce zamknięte w owocu – żebyśmy zimą pamiętali, że życie jest piękne”.
Z miłością do natury
Elizabeta
Z natury do zdrowia



Komentarze