SPRAY NA LETNIE SPACERY
- Elżbieta Wojnar
- 8 lip
- 2 minut(y) czytania
PROSTY PRZEPIS INSPIROWANY NATURĄ
Latem nie rozstaję się z małym atomizerem, który zawsze noszę w torebce.
Powstał z potrzeby, ale też z miłości do naturalnych rozwiązań.
Uwielbiam spacery po lesie, łąkach i ogrodzie. Posiedzieć na trawie, pouziemiać się.
Niestety, wraz z piękną pogodą pojawiają się również komary i kleszcze.
Zamiast od razu sięgać po gotowe preparaty, postanowiłam przygotować własny spray z roślin, które od dawna goszczą w moim domu.
To nie jest cudowny środek, który zapewnia 100% ochronę. Traktuję go jako element mojej codziennej profilaktyki podczas letnich spacerów. Po powrocie do domu zawsze dokładnie oglądam skórę i ubranie, bo to nadal jedna z najważniejszych zasad ochrony przed kleszczami.
Mój przepis jest bardzo prosty.
Do garnuszka wkładam sporą garść świeżych kwiatów lawendy,
dodaję kilka plasterków cytryny i kilka goździków. Całość zalewam wodą i gotuję
kilka minut na małym ogniu. Po ostudzeniu przecedzam płyn przez papierowy filtr
do kawy, aby był idealnie klarowny.
Następnie dodaję dwie łyżki oliwy z oliwek oraz kilka kropel naturalnego olejku
z drzewa herbacianego. Wszystko dokładnie mieszam i przelewam
do małego atomizera.
Gotowe.
Przed wyjściem delikatnie spryskuję odkryte ręce i nogi. Spray ma piękny,
świeży zapach i zawsze przypomina mi, że natura potrafi inspirować
do prostych rozwiązań.
Lawenda od dawna jest ceniona za swój intensywny aromat, a olejek
z drzewa herbacianego i goździki również mają charakterystyczny zapach.
Właśnie dlatego wiele osób wykorzystuje takie składniki w domowych mieszankach
na letnie spacery. Trzeba jednak pamiętać, że naturalne preparaty nie zastępują środków o potwierdzonej skuteczności ani innych metod ochrony przed kleszczami
i komarami.
Ja po prostu lubię mieć taki spray pod ręką. Jest częścią mojego letniego koszyka z naturalnymi drobiazgami, obok kapelusza, butelki z wodą i małego nożyka na zioła czy grzyby.
Coraz częściej przekonuję się, że natura daje nam nie tylko piękne widoki i zapachy, ale również inspirację do tworzenia prostych receptur, które od pokoleń towarzyszyły ludziom podczas codziennego życia.
Jeśli ten wpis był dla Ciebie inspiracją, prześlij go dalej. Być może ktoś
z Twoich bliskich również przygotuje swój własny lawendowy spray i zabierze go
na wakacyjne spacery.
A Wy macie swoje sprawdzone, naturalne receptury, które zawsze zabieracie ze sobą
do lasu lub na łąkę?
Z miłością do natury
Elizabeta
Z natury do zdrowia



Komentarze