top of page

WODA DONAVE - ŻYWA PAMIĘĆ CZYSTOŚCI

  • Zdjęcie autora: Elżbieta Wojnar
    Elżbieta Wojnar
  • 18 lip 2025
  • 3 minut(y) czytania

Żywa pamięć czystości, którą można rozmnażać, czyli woda donave...



Dziś temat trochę inny niż zwykle, bo nie o mięcie, nie o szałwii, ale o… wodzie.

Ale nie byle jakiej wodzie.

O takiej, która przyszła do mnie kilka lat temu i do dziś nie przestaje mnie zadziwiać.

Woda Donave.


Kiedy pierwszy raz o niej usłyszałam, pomyślałam: no ładnie, teraz to już wszystko rozmnażają. Ale coś mnie tknęło. Schowałam ją do spiżarki – i zapomniałam. Aż kilka dni temu… poszłam tam i sięgnęłam po butelkę.


Cztery lata minęły.

A ona – czysta jak kryształ, pachnąca świeżością, smaczna, żywa.

Nie zakwitła. Nie zmętniała. Nie straciła nic ze swojej mocy.


I to daje do myślenia, prawda? Że możemy sobie sami taką wodę rozmnażać.

Bez fabryk. Bez filtrów z kosmosu.

Po prostu – dzieląc się jedną kroplą prawdy.



 Co to właściwie jest ta Donave?



To nie jest woda z kranu, ani zwykła źródlanka.

To strukturalna woda biologiczna, która:


  • ma uporządkowaną, harmonijną budowę cząsteczek,

  • jest zgodna z wodą w naszych komórkach,

  • i – co najciekawsze – potrafi przekazywać swoją strukturę innym wodom.



Tak jak zakwas chlebowy zmienia mąkę w pachnący chleb, tak Donave zmienia zwykłą wodę w żywą wodę.

Dodajesz trochę starej do nowej, i ona “uczy” ją, jak być czystą.


To woda z pamięcią, z mocą, z czymś, co trudno wyjaśnić, ale łatwo poczuć.




 Co daje dla zdrowia?



Moje odczucia – i doświadczenia wielu ludzi – są bardzo spójne. Donave:


  • wspomaga trawienie i pracę jelit,

  • nawadnia głębiej niż zwykła woda (komórkowo),

  • działa łagodząco na układ nerwowy – uspokaja, wycisza,

  • poprawia koncentrację, sen, jasność myślenia,

  • wzmacnia organizm podczas osłabienia i choroby,

  • ułatwia oczyszczanie – z toksyn i emocji.



Zioła zaparzane na Donave mają mocniejszy smak i głębsze działanie.

Rośliny podlewane tą wodą rosną jak na drożdżach – większe liście, bujniejszy pokrój, zdrowszy wygląd. Sprawdzałam to na melisie, mięcie i mojej ukochanej lebiodzie.




 Co na to badania?



Woda Donave była analizowana m.in. w Austrii i Niemczech, także przez naukowców badających tzw. wodę żywą.

Zastosowano badania krystalizacji w niskiej temperaturze – podobne do tych, które prowadził Masaru Emoto.

Okazało się, że Donave tworzy harmonijne, sześciokątne kryształy – identyczne z tymi w najczystszych naturalnych źródłach (lodowce, himalajskie źródła).


Co więcej, po kilkunastu miesiącach przechowywania – jej struktura nadal była aktywna i stabilna.

Czyli: nie psuje się, nie traci jakości, nie umiera.


Zwierzęta ją uwielbiają. Piją chętniej. A to mówi wiele.




 Jak ją rozmnażać?



To właśnie najpiękniejsza część – Donave możesz rozmnażać nieskończenie.

Wystarczy trochę – kieliszek, szklanka, butelka – i czysta, źródlana lub filtrowana woda.


 Przepis domowy:


  • Weź 200 ml Donave,

  • Dodaj 800 ml czystej wody (bez chloru, najlepiej filtrowanej lub źródlanej),

  • Wymieszaj w szklanym naczyniu,

  • Odstaw na 24–48 godzin w temperaturze pokojowej, z dala od słońca.



Po tym czasie – całość ma już strukturę Donave.

I możesz znowu odlać 200 ml i „rozmnażać” dalej.


To jak łańcuch dobra.

Z jednej butelki – możesz napełnić dziesiątki.




 A w praktyce?



  • Piję ją rano – przed kawą i przed herbatą.

  • Na niej zaparzam zioła i gotuję delikatne zupy.

  • Podlewam rośliny – czuję, że to dla nich prezent.

  • Używam jej, gdy ktoś w domu chory – dodaję do inhalacji albo do wody z miodem.

  • Przechowuję w szkle – bo szkło trzyma pamięć lepiej niż plastik.





 I na koniec…



Nie wiem, czy Donave to cud. Ale wiem, że ma w sobie coś prawdziwego i dobrego.

Nie reklamuje się. Nie ma krzykliwego logo.

Nie obiecuje złotych gór.

Po prostu jest czysta, żywa i działa.


„Czasem wystarczy jedna kropla żywej wody, by wszystko w tobie przypomniało sobie, że jesteś częścią życia.”


Jeśli ktoś z Was ją ma – pielęgnujcie ją.

Jeśli nie – może los kiedyś podrzuci butelkę w najmniej spodziewanym momencie, jak mnie.

A wtedy… wystarczy jej nie wyrzucić.


Bo życie chce być rozmnażane.

Woda też.


Z serdecznością,

Elizabeta

Komentarze


bottom of page