Woda. Najważniejszy składnik naszego życia, o którym myślimy zbyt rzadko
- Elżbieta Wojnar
- 24 cze
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 2 lip
Mamy lato. Temperatury coraz częściej zbliżają się do 30 stopni. Wszędzie słyszymy,
że trzeba więcej pić, nawadniać organizm i dbać o odpowiednią ilość płynów.
Ale czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jaką wodę pijecie każdego dnia?
Pytamy o jakość jedzenia, skład kosmetyków, suplementów i leków.
Tymczasem woda, którą pijemy, na której gotujemy zupy, przygotowujemy herbatę, kawę i posiłki dla naszych rodzin, często schodzi na dalszy plan.
A przecież nasze ciało składa się w około 60-70 procent z wody. Każda komórka, każdy narząd i każdy proces zachodzący w organizmie są od niej zależne.
Od wielu lat korzystam w domu z systemu filtracji wody eSpring z lampą UV i szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie już powrotu do innego rozwiązania. Nie dlatego,
że ktoś mnie do tego przekonał, ale dlatego, że sama zaczęłam zadawać sobie pytania.
Co dzieje się z wodą zamkniętą w plastikowych butelkach podczas transportu?
Ile tygodni lub miesięcy stoi w magazynach?
Co dzieje się z opakowaniem podczas upałów?
Naukowcy od lat badają obecność mikroplastiku i nanoplastiku w wodzie pitnej. Cząstki te wykrywano zarówno w wodzie butelkowanej, jak i kranowej, jednak część badań wskazuje, że woda butelkowana może zawierać ich więcej ze względu na kontakt z opakowaniem i proces produkcji. (Światowa Organizacja Zdrowia).
Sami z doświadczenia wiemy, że woda , która znajduje się w butelce plastikowej i jest poddana wysokiej temperaturze, nie smakuje dobrze.
Z drugiej strony nie możemy zapominać, że również woda płynąca z kranu ma swoją historię. Przemierza kilometry rur o różnym wieku i stanie technicznym. W wielu miejscach stosuje się chlorowanie, które jest niezwykle ważne dla bezpieczeństwa mikrobiologicznego wody i chroni przed groźnymi drobnoustrojami. (arXiv)
Dla mnie chodzi jednak o świadomość naszych wyborów. Chodzi o świadomość tego ,
co pijemy każdego dnia.
Skoro tak wiele uwagi poświęcamy jakości żywności, to dlaczego tak rzadko zastanawiamy się nad jakością wody, którą pijemy codziennie?
Coraz częściej wracam myślami do słów Hipokratesa, że pożywienie powinno być lekarstwem. Dziś dodałabym do tego jeszcze jedno zdanie: woda również.
Bardzo interesującym zagadnieniem jest także temat pamięci wody. To temat budzący wiele emocji i dyskusji. Niektórzy badacze sugerują istnienie zjawisk związanych
ze strukturą wody, jednak współczesna nauka nie uznaje obecnie pamięci wody za zjawisko jednoznacznie potwierdzone i wyjaśnione. Mimo to nie zmienia to faktu, że woda pozostaje jednym z najbardziej fascynujących i wciąż nie do końca poznanych związków występujących w przyrodzie.
Dla mnie wybór dobrej jakości wody to inwestycja w zdrowie całej rodziny. To woda
do picia, do gotowania zup, przygotowywania herbat, kawy, kiszonek i codziennych posiłków.
Rozwiązanie, z którego korzystam od lat sprawdziło się w stu procentach.
Nie zachęcam nikogo do bezrefleksyjnych zakupów. Zachęcam jedynie do zadania sobie jednego prostego pytania:
Jakiej jakości wodę pijemy każdego dnia ja i moja rodzina?
Jeżeli ten wpis skłonił Was do refleksji, prześlijcie go dalej. Być może dzięki temu ktoś po raz pierwszy zastanowi się nad tym, że zdrowie zaczyna się nie tylko od tego,
co jemy, ale również od tego, co pijemy każdego dnia.
A Wy na jakiej wodzie gotujecie, parzycie herbatę i przygotowujecie posiłki dla swoich bliskich? Korzystacie z filtrów, pijecie wodę butelkowaną, a może macie jeszcze inne
rozwiązania?
Elizabeta
Z natury do zdrowia.



Komentarze