LUTY
- Elżbieta Wojnar
- 12 sty
- 2 minut(y) czytania
O jelicie grubym, które pamięta zimę
Luty to miesiąc ciszy przed ruchem. Organizm jeszcze nosi w sobie ciężar zimy:
długich wieczorów, treściwych potraw, zatrzymanej energii. To właśnie teraz
jelito grube – strażnik końca procesu trawienia, ale też emocjonalnego „puszczania”
– domaga się uwagi. Nie głośno. Raczej szeptem.
Nie chodzi o detoks. Chodzi o rozluźnienie.
Małe rytuały zamiast wielkich kuracji
Czasem wystarczy łyżeczka oleju rycynowego na noc – praktyka znana m.in. w Japonii – by przypomnieć jelitom ich naturalny rytm. W ajurwedzie mówi się, że to, co zbyt długo zalega, zaczyna zabierać energię życiową. Dlatego luty sprzyja gestom prostym, ale intencjonalnym.
Ciepło, które porządkuje
Zimowe jelita nie lubią pośpiechu ani chłodu. Ciepłe buliony mięsno-warzywne
z ziołami działają jak rozmowa z ciałem prowadzona szeptem. Długie gotowanie, przyprawy wspierające trawienie, brak nadmiaru – wszystko to sprawia, że jedzenie przestaje być wysiłkiem, a staje się wsparciem.
Płyny, które „otwierają” dzień
Poranna ciepła woda z cytryną nie ma budzić agresywnie. Ma delikatnie uruchomić. Do tego napary z szałwii lub nagietka – roślin, które regulują, a nie zmuszają.
W lutym warto wybierać to, co współpracuje z ciałem, zamiast je stymulować.
Odżywianie głębsze niż kalorie
Miód spadziowy, propolis i pyłek kwiatowy to pokarm informacyjny – niosą sygnał odporności, regeneracji i równowagi. Podobnie komosa ryżowa: lekka, a jednocześnie sycąca, idealna w czasie, gdy organizm chce energii bez obciążenia.
Jelita a napięcie emocjonalne
Stres bardzo często kumuluje się właśnie w brzuchu. Dlatego wieczorne inhalacje
z olejkiem lawendowym działają głębiej, niż się wydaje. Uspokojony układ nerwowy pozwala jelitom wrócić do naturalnej pracy. Czasem to nie dieta, a wyciszenie jest kluczem.
Ruch, który pomaga puszczać
Świadome spacery, wolne tempo, kontakt z oddechem – to sygnał dla ciała, że może „oddać” to, co zbędne. Podobnie szczotkowanie układu limfatycznego: prosty, niemal zapomniany rytuał, który wspiera oczyszczanie nie tylko fizyczne.
Dopełnienie
Luty uczy, że przygotowanie do wiosny nie zaczyna się od działania, lecz od robienia miejsca. Gdy jelito grube odzyskuje lekkość, pojawia się więcej energii, jaśniejsza głowa i cicha radość – bez powodu.
Moimi słowami: Ciało nie potrzebuje kontroli. Potrzebuje warunków, by samo mogło wrócić do równowagi.
W marcu pójdziemy dalej – od oczyszczania do odbudowy. To, co teraz puszczasz, zrobi miejsce na coś nowego.
Z serdecznością
Elizabeta
Z natury do zdrowia



Komentarze