top of page

CZERWIEC DLA KOBIET. MOJE OSOBISTE REKOMENDACJE NA TEN MIESIĄC.

  • Zdjęcie autora: Elżbieta Wojnar
    Elżbieta Wojnar
  • 5 dni temu
  • 2 minut(y) czytania

Czerwiec zawsze przypomina mi, jak bardzo potrzebujemy wrócić do siebie. Dni są dłuższe, przyroda jest w pełni życia, a mimo to wiele kobiet odczuwa wewnętrzny niepokój, rozdrażnienie, trudność z koncentracją i dziwne zmęczenie, którego nie potrafi wyjaśnić.


Coraz częściej obserwuję to nie tylko u innych kobiet, ale również u siebie.

Żyjemy w świecie nieustannych bodźców. Telefon jest pierwszą rzeczą,

po którą sięgamy rano i ostatnią, którą odkładamy wieczorem.

Powiadomienia, wiadomości , media społecznościowe, informacje napływające z każdej strony sprawiają, że nasz układ nerwowy praktycznie nigdy nie odpoczywa.


Mam wrażenie , że wiele z nas przyzwyczaiło się do ciągłego napięcia.

Do tego stanu, w którym ciało siedzi na kanapie, ale umysł nadal biegnie.

Przeskakuje między myślami, problemami, zdjęciami, filmami i wiadomościami. Dlatego w czerwcu chciałabym zachęcić Was do kilku prostych rzeczy.


Przede wszystkim zacznijcie dzień bez telefonu. Nawet jeśli będzie to tylko pierwsze trzydzieści minut po przebudzeniu. Zamiast sprawdzać wiadomości,

wyjdźcie do ogrodu, otwórzcie okno, wypijcie spokojnie herbatę lub kawę.

Pozwólcie swojemu układowi nerwowemu obudzić się naturalnie.


Drugą rzeczą jest codzienny kontakt z naturą. Nie musi to być wielka wyprawa. Wystarczy spacer po lesie, chwila w ogrodzie, bose stopy na trawie albo obserwowanie zachodu słońca. Natura ma niezwykłą zdolność wyciszania tego, czego nie potrafimy uspokoić w głowie.


Trzecia rekomendacja to ograniczenie wieczornego korzystania z telefonu.

Sama zauważyłam, że dni, w których odkładam telefon wcześniej, kończą się spokojniejszym snem i lepszym samopoczuciem następnego dnia. Nasz mózg potrzebuje chwili ciszy przed nocnym odpoczynkiem.


Moja kolejna rekomendacja może wydać się banalna, ale działa. Znajdźcie codziennie choćby piętnaście minut tylko dla siebie. Bez obowiązków, bez rozmów ,


bez telefonu. Chwila z książką, robótką ręczną, modlitwą, medytacją czy po prostu

z własnymi myślami potrafi zdziałać więcej niż kolejny motywacyjny filmik

w internecie.


Coraz częściej mam poczucie, że największym luksusem naszych czasów nie są drogie rzeczy. Jest nim spokój. Umiejętność bycia tu i teraz. Cisza. Głęboki oddech. Obecność.


Dlatego moim czerwcowym przesłaniem dla każdej kobiety jest jedno: nie szukaj energii wszędzie wokół. Zacznij od odzyskania kontaktu ze sobą.

Jestem ciekawa, czy Wy również zauważacie u siebie większe rozdrażnienie, zmęczenie lub wewnętrzny niepokój związany z nadmiarem telefonu i ciągłych bodźców?

Jak radzicie sobie z cyfrowym przebodźcowaniem?


Elizabeta

Z natury do zdrowia

Komentarze


bottom of page