top of page

BRZOZA-KOBIECE DRZEWO UKOJENIA I LEKKOŚCI

  • Zdjęcie autora: Elżbieta Wojnar
    Elżbieta Wojnar
  • 25 maj 2025
  • 2 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 15 lip 2025

Zawsze, jak idę na spacer, przyciągają moją uwagę. Coś mnie do nich ciągnie.Czuję chęć zatrzymania się, podziwiania... a czasem nawet przytulenia się do ich białej, cichej kory.


To piękne, kobiece drzewo ma w sobie coś wyjątkowego – lekkość, czystość, delikatność, ale też siłę.Ile niesie pomocy nam, kobietom. Jak potrafi wyciszyć, uspokoić, zmiękczyć napięcie w ciele i w myślach.


Ostatnio znów nazbierałam młodych, jasnozielonych listków. Takich delikatnych „kosteczek” życia – zwinnych i miękkich, jeszcze nieco lśniących. Rozłożyłam je do suszenia. Będą czekać na swój czas – kiedy zaparzę z nich herbatkę, poczuję znów to ciepło, które płynie od brzozy do środka człowieka.

Moje koleżanki nigdy nie mogą się nadziwić smakom tych naturalnych herbat – mówią, że smakują jak las, jak coś zapomnianego, ale bardzo potrzebnego.

Brzoza (Betula) to jedno z najbardziej szlachetnych i wszechstronnych drzew naszej rodzimej przyrody.Lubi rosnąć na granicy – między lasem a polem, między światłem a cieniem. Jakby sama była granicą, pomostem, miejscem przejścia.I nie bez powodu: brzoza oczyszcza, odblokowuje, rozjaśnia.


W zielarstwie wykorzystuje się:

  • liście – oczyszczają krew, działają moczopędnie, przeciwzapalnie i przeciwreumatycznie

  • pąki – silne w działaniu przeciwdrobnoustrojowym, wspierają odporność

  • sok z brzozy (oskoła) – bogaty w minerały i enzymy, działa oczyszczająco i regenerująco

  • kora – delikatnie przeciwzapalna, ściągająca

  • grzyb brzozowy (czaga) – silne właściwości przeciwnowotworowe i immunomodulujące


Herbatka z liści brzozy:

  • działa moczopędnie i oczyszczająco – wspiera nerki i układ limfatyczny

  • wspomaga wydalanie toksyn z organizmu

  • łagodzi obrzęki i stany zapalne

  • poprawia przemianę materii – wspiera kobiety z zatrzymaniem wody, cellulitem, torbielami

  • delikatnie uspokaja – przy regularnym piciu

Można ją pić samą albo mieszać z pokrzywą, przytulią, rumiankiem, bratkiem – tworząc kurację oczyszczająco-pielęgnującą.


W dawnych wierzeniach brzoza była drzewem czystości, odnowy i przejścia.Symbolizowała nowe życie, ochronę przed „złym spojrzeniem”, ale też łagodzenie bólu i ukojenie duszy.

Wieszano jej gałązki nad drzwiami, kąpano w jej naparze niemowlęta, a kobiety siadywały pod nią w czasie miesiączki lub po porodzie – by „oddać ziemi to, co zbędne” i odzyskać równowagę.

Jej biała kora – jak skóra dziewczyny, czasem łuszcząca się delikatnie – przypomina o odradzaniu się, o zrzucaniu starego, by mogło przyjść nowe.Dotykając jej, często czuję ulgę – jakby przytulała nie tylko moje ciało, ale i zmartwienia, i napięcia z głowy.

Warto zatrzymać się przy niej, nawet jeśli tylko na chwilę.Położyć dłoń. Albo przyłożyć czoło. Oddać nadmiar. Odetchnąć.

Każdego roku, kiedy liście są jeszcze młodziutkie, zbieram je z szacunkiem – nigdy nie za dużo, nigdy z jednego drzewa.Suszę na papierze, w cieniu, z wdzięcznością.Potem piję herbatkę – zwykle w cichym wieczorze, przed snem.Zwykły kubek, a w środku coś bardzo starego i bardzo czystego.

Jakby sama brzoza siedziała przy mnie. I szeptała:„Zostaw to. Już dobrze. Teraz możesz odpocząć.”


Może już znasz swoją brzozę?

Może mijasz ją codziennie?

Zatrzymaj się. Pozwól sobie na to.

To nie tylko drzewo.

To opiekunka.


Jeśli też masz swoje doświadczenia z brzozą – napisz do mnie lub zostaw komentarz.


Zbieram je jak liście – delikatnie i z sercem.


Z serdecznością

Elizabeta

Z Natury Do Zdrowia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Komentarze


bottom of page