Jelita nie lubią tego , co robimy im codziennie. Te nawyki mogą mieć większe znaczenie niż probiotyk
Możesz kupować probiotyki, pić kefir i jeść kiszonki, a mimo to codziennie robić coś,
co nie sprzyja jelitom. Zdrowe jelita potrzebują nie tylko bakterii, ale także odpowiednich warunków do życia. Czasem decydują o tym zwykłe nawyki.
Zdrowe jelita zaczynają się nie w aptece, ale na talerzu. Kiedy myślimy o zdrowiu jelit, często pierwsze skojarzenie to probiotyk. Kupujemy kapsułki, wybieramy kefir, jogurt naturalny albo kiszoną kapustę. To wszystko może być elementem zdrowej diety, ale mikrobiota jelitowa nie żyje wyłącznie dzięki jednemu produktowi. Bakterie jelitowe potrzebują odpowiedniego środowiska i różnorodnego pożywienia. Dlatego ogromne znaczenie ma to, co pojawia się na naszym talerzu każdego dnia.
Warzywa, owoce, nasiona, pestki, pełne ziarna i rośliny strączkowe dostarczają między innymi błonnika pokarmowego. To właśnie dlatego dieta bogata w różnorodne produkty roślinne jest jednym z podstawowych elementów, na które warto zwrócić uwagę, jeśli chcemy zadbać o mikrobiotę jelitową. I tutaj pojawia się pierwsza rzecz ,
o której często zapominamy. Nie potrzebujemy kolejnego produktu. Najpierw potrzebujemy większej różnorodności na talerzu.
Codziennie jesz prawie to samo. Można odżywiać się pozornie zdrowo, a jednocześnie mieć bardzo monotonną dietę. Owsianka codziennie na śniadanie, kurczak z ryżem na obiad, ta sama sałatka i kilka powtarzających się produktów. Nie oznacza to, że takie jedzenie jest złe. Problemem może być brak różnorodności. Nasze babcie nie znały słowa mikrobiota jelitowa, ale ich jadłospis zmieniał się wraz z porami roku.
Latem pojawiały się ogórki, pomidory, fasolka, owoce i świeże zioła. Jesienią dynia , buraki, marchew, kapusta, jabłka i śliwki. Zimą na stole były kiszonki, kasze , suszone owoce, nasiona i warzywa przechowywane w piwnicy oraz miód. Dzisiaj możemy zrobić coś podobnego. Warto korzystać z tego, co rośnie w naszym kraju sezonowo. Dla mikrobioty jelitowej różnorodność może być ważniejsza niż jeden modny produkt.
Błonnik jest ważniejszy, niż przypuszczasz. Jest pewien paradoks współczesnego dbania o jelita. Kupujemy probiotyk, ale jednocześnie jemy niewiele produktów będących źródłem błonnika. Tymczasem błonnik jest ważnym składnikiem diety związanym
z funkcjonowaniem mikrobioty jelitowej. Część jego składników dociera do jelita grubego, gdzie jest wykorzystywana przez mikroorganizmy. Dlatego zamiast patrzeć wyłącznie na etykietę, warto spojrzeć na własny jadłospis.
Czy pojawiają się w nim warzywa sezonowe? Czy jesz nasiona i pestki? Czy sięgasz po różnorodne kasze? Czy jesz rośliny strączkowe długo moczone? Czy w diecie są kwaśne owoce? Czy jadasz zdrowe tłuszcze? To właśnie z takich codziennych decyzji powstaje dieta sprzyjająca zdrowiu jelit. Ważne są również proporcje w jedzeniu błonnika
i uzupełnianiu odpowiedniej ilości płynów.
Żywność wysoko przetworzona zajmuje zbyt dużo miejsca w diecie. Problemem może być, gdy podstawą codziennego jadłospisu stają się produkty wysoko przetworzone,
a zwykłe produkty spożywcze są tylko dodatkiem. Słodka przekąska, gotowy deser, słodzony napój. Kolejna paczkowana przekąska. Gotowy posiłek. I tak dzień po dniu
z braku czasu.
Współczesne badania coraz częściej przyglądają się związkom pomiędzy wysokim spożyciem żywności wysoko przetworzonej a mikrobiotą jelitową. Warto patrzeć na całość diety. Im częściej podstawą posiłku są zwykłe produkty, tym łatwiej zadbać o różnorodność jadłospisu. Nasze ciało codziennie wystawia naszej diecie ocenę. Widać ją nie tylko w wynikach badań czy na wadze, ale przede wszystkim w tym, jak się czujemy.
Kiszonki wróciły do łask. Kapusta kiszona, ogórki, buraki, czy inne fermentowane warzywa coraz częściej pojawiają się na naszych stołach. I bardzo dobrze, bo żywność fermentowana jest interesującym elementem diety. Proces fermentacji wpływa na skład produktu i może dostarczać żywych mikroorganizmów, zależnie od rodzaju produktu i sposobu jego przygotowania. Trochę kapusty kiszonej do obiadu, ogórek kiszony do kanapki. Jogurt naturalny z nasionami na deser i domowy zakwas do picia.
Jesz szybko i prawie nie zauważasz posiłku. Kiedy rozmawiamy o jelitach, zwykle koncentrujemy się na składzie posiłku, a przecież ważny jest również sposób jedzenia. Posiłek zjedzony w pośpiechu, przed ekranem, podczas pracy albo między jednym obowiązkiem a drugim wygląda zupełnie inaczej niż spokojne jedzenie przy stole. Nasze babcie miały tutaj prostą zasadę, której często nam dzisiaj brakuje.
Siadaliśmy do stołu. Jadło się powoli. Rozmawiało. Dokładniej przeżuwało jedzenie.
To był po prostu normalny rytuał posiłku. Dlatego czasem pierwszym krokiem
do zmiany jest być może odłożenie telefonu i spokojne zjedzenie obiadu, dokładne pogryzienie każdego kęsa i po prostu delektowanie się smakiem. Może właśnie wtedy zauważymy, że jedzenie może być chwilą wytchnienia, a nie kolejnym zadaniem
do odhaczenia.
Zanim kupisz coś na jelita, sprawdź , czego naprawdę potrzebujesz. Jeśli masz od dłuższego czasu dolegliwości ze strony układu pokarmowego, zamiast samodzielnie dobierać kolejne suplementy, najrozsądniej jest porozmawiać ze specjalistą i ustalić, czy potrzebna jest diagnostyka w tym kierunku. Najpierw warto poszukać przyczyny,
a dopiero potem zastanawiać się, czy konkretny szczep rzeczywiście w naszym przypadku ma uzasadnienie.
Z serdecznością
Elizabeta
Z natury do zdrowia



Komentarze