top of page

DZIKA LEBIODA - POKARM UBOGICH, SKARB MĄDRYCH

  • Zdjęcie autora: Elżbieta Wojnar
    Elżbieta Wojnar
  • 16 lip 2025
  • 3 minut(y) czytania

Lebioda zwyczajna (Chenopodium album), zwana też komosą białą, pojawia się nieproszenie – pod płotem, na miedzy, w ogrodzie. A jednak tam, gdzie rośnie lebioda, ziemia mówi: „jestem żyzna i pełna siły.”


To jedno z najstarszych dzikich warzyw liściastych – jedzone przez Słowian, Celtów, a nawet ludy neolitu. Przetrwały dzięki niej głody i wojny. Dziś wraca – do kuchni naturalnej, dzikiej, świadomej. I bardzo dobrze!


„Zanim przyszły szpinaki i jarmuże – była lebioda. Matka liści.”


 Jak wygląda lebioda?



  • Rośnie do ok. 1 metra

  • Liście ma trójkątne lub romboidalne, często z białawym nalotem pod spodem

  • Kwiatostany – drobne, zielone, wiechowate, pojawiają się od czerwca do września

  • Lubi nawiezione gleby, więc często pojawia się w ogrodach i przy kompostach



 Uwaga: choć wiele roślin przypomina lebiode, najlepiej zbierać ją młodą (do 30 cm), zanim zakwitnie – wtedy ma najwięcej smaku i wartości.




 Lebioda w tradycji ludowej



Babcie mawiały:


„Jak nie masz nic, zbieraj lebiodę – nasyci ci duszę i brzuch.”

W czasie wojen, głodów i susz była ratunkiem – suszono ją, gotowano, kiszono jak kapustę, dodawano do polewek, pierogów i chleba. Była dzikim „szpinakiem” wiejskiej kuchni.


W medycynie ludowej:


  • oczyszczała krew

  • dodawano ją do kąpieli dzieci (na skórę i lęki)

  • robiono z niej okłady na ropnie i owrzodzenia

  • wierzono, że wypędza „zimno” z kości i stawów





 Właściwości zdrowotne lebiodki



Lebioda to dzikie superfood! Ma więcej składników odżywczych niż niejeden „egzotyczny hit”:



 Co w niej siedzi:



  • witamina C, A, K, żelazo, wapń, potas

  • dużo białka roślinnego – aż 4 g na 100 g!

  • błonnik, chlorofil, flawonoidy




 Co robi:



  • oczyszcza organizm (wspiera wątrobę i nerki)

  • działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie

  • wspiera odbudowę krwi i hemoglobiny

  • łagodzi ból brzucha, wzdęcia, niestrawność

  • rozgrzewa – szczególnie z masłem i czosnkiem 



„Lebioda nie leczy modnie. Ale skutecznie.”



 Jak jeść lebiode? – Dzika kuchnia duszy



Najlepsza – młoda, jasnozielona, zebrana z dala od drogi. Liście, pędy, nawet młode nasiona są jadalne.



 Klasyk: Lebioda z czosnkiem na maśle klarowanym



Twoja ukochana wersja – prosta, rozgrzewająca, z duszą babcinej patelni.

Składniki:


  • duża garść świeżej lebiodki (młode liście)

  • 1–2 ząbki czosnku

  • 1 łyżka masła klarowanego

  • sól kamienna, szczypta pieprzu lub chili



Przygotowanie:


  1. Umyj lebiodę, odsącz.

  2. Na maśle podsmaż delikatnie czosnek.

  3. Wrzuć lebiodę – smaż tylko chwilę, aż zwiędnie.

  4. Posól, przypraw, jedz gorącą – sama lub z kaszą, jajkiem, chlebem.




 Inne pomysły:



  • Pierogi z lebiodą i twarogiem (jak z pokrzywą!)

  • Zupa lebiodowa z ziemniakami i koperkiem

  • Placki z lebiodą i jajkiem (z mąką gryczaną lub ziemniaczaną)

  • Kiszona lebioda – jako baza do zup i surówek

  • W zielonym smoothie – z cytryną i jabłkiem (czysta energia!)





 Rytuał z lebiodą – proste, ziemiste zakorzenienie



Potrzebujesz wrócić do siebie? Ziemi? Zrobić coś prawdziwego?


  1. Zbierz lebiode rękami – powoli, z szacunkiem.

  2. Umyj liście, usiądź spokojnie z parą z rondla.

  3. Weź wdech i powiedz:

    „Nie jestem uboga, jeśli mam dziką lebiodę. Nie jestem zagubiona, jeśli czuję ziemię.”

  4. Jedz powoli. Żuj z wdzięcznością. Zasmakuj dzikiego życia.





 Czy można uprawiać lebiode?



O tak, choć… nie trzeba. Ona i tak przyjdzie!

Ale jeśli chcesz:


  • wysiej nasiona (zebrane z dzikich roślin) na wiosnę

  • rośnie szybko, bez specjalnych wymagań

  • świetna na poplon, użyźnia ziemię!





 Dzika Lebioda – niepozorna bohaterka



Nie znajdziesz jej w supermarketach. Nie ma reklam i fanfar. Ale jeśli nauczysz się ją rozpoznawać i docenić – zawsze będziesz mieć co jeść. I czym się wzmocnić.


„Dzika lebioda to pokarm przetrwania i obfitości jednocześnie. Prosta. Mocna. Jak kobieta, która zna swoją wartość.”

Z serdecznością,

Elizabeta

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Komentarze


bottom of page