GORZKI PIOŁUN
- Elżbieta Wojnar
- 21 sie 2025
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 1 wrz 2025
Piołun – gorzka roślina za stodołą
Za moim domem rodzinnym, tuż obok starej stodoły, od zawsze rósł piołun. Nie sadzony, nie pielęgnowany – po prostu wyrastał co roku, jakby przypominał, że pewne rzeczy są wieczne i trwalsze niż nasze codzienne troski. Jego srebrzyste listki i gorzki zapach towarzyszyły dzieciństwu – wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak wielką moc w sobie kryje. Dziś wracam do tej rośliny z szacunkiem i czułością, jak do starej mądrej babki, która uczy cierpliwości i prawdy, choć czasem gorzkiej.
Piołun w tradycji ludowej
Piołun (Artemisia absinthium) od wieków zajmował szczególne miejsce w zielarskich skrzynkach naszych babek.
Używano go:
na robaki i pasożyty – napar z piołunu podawano dzieciom, choć z dzisiejszej perspektywy to bardzo silna kuracja;
na trawienie – kilka listków włożonych do spirytusu tworzyło słynną gorzką nalewkę, która pobudzała apetyt i „stawiała na nogi”;
przeciw złym duchom i urokowi – pęki piołunu wieszano w izbach i nad drzwiami, bo wierzono, że odpędza złe moce.
Moja babcia mówiła: „Piołun gorzki jak życie, ale leczy jak prawda”. I coś w tym jest
– bo to roślina, która nie głaszcze, tylko oczyszcza.
Ajurweda o piołunie
W ajurwedzie piołun zaliczany jest do roślin o naturze tikta – gorzkiej, wysuszającej
i rozgrzewającej.
Działa na agni – ogień trawienny, pobudza go, usuwa zastoje i toksyny (ama).
Równoważy Kapha i Pitta, ale dla osób bardzo wychudzonych i suchych (Vata) może być zbyt wyjaławiający.
Wspiera oczyszczanie wątroby i pęcherzyka żółciowego, co w ajurwedzie jest kluczem do lekkiego ciała i jasnego umysłu.
Właściwości piołunu
Naukowo opisano, że piołun:
wspiera wydzielanie soków trawiennych i poprawia trawienie,
działa przeciwpasożytniczo i przeciwgrzybiczo,
ma właściwości przeciwzapalne i tonizujące,
wspiera organizm w walce z infekcjami.
Ale uwaga – to roślina bardzo silna. Jej główny składnik, tujon, w nadmiarze może być toksyczny. Dlatego stosujemy ją rozważnie, zawsze w małych dawkach i raczej krótkimi kuracjami.
Jak używać piołunu?
Napar – pół łyżeczki suszu na szklankę gorącej wody, parzyć 5 minut. Pić tylko małe porcje (np. kilka łyków przed posiłkiem), bo smak jest naprawdę intensywny.
Nalewka – kilka gałązek piołunu zalanych spirytusem. Po kilku tygodniach wystarczy parę kropel na wodę jako wsparcie trawienia.
Kąpiel – garść ziela do wanny. Pomaga przy zmęczeniu, oczyszcza i rozgrzewa ciało.
Okadzanie – wysuszony piołun można palić w kadzielnicy. Ma zapach ciężki, ziołowo-gorzki, ale działa oczyszczająco i ochronnie na przestrzeń.
Moja osobista relacja z piołunem
Kiedy spaceruję obok starej stodoły i widzę ten srebrzysty krzew, zawsze przypomina mi o sile korzeni i tradycji. To nie jest zioło „dla przyjemności”, jak mięta czy melisa. To nauczyciel – mówi: „czasem trzeba przełknąć gorycz, żeby wreszcie poczuć się lżej”.
Patrzę na niego jak na strażnika – surowego, ale czuwającego. Może dlatego babki wierzyły, że piołun odpędza złe moce. On nie pieści, tylko chroni.
Z piołunem warto zaprzyjaźniać się powoli, z szacunkiem. Nie wypijemy z niego całej filiżanki herbaty, nie dodamy do deseru – ale kilka kropli nalewki czy łyczek naparu może odmienić nasze samopoczucie.
A jeśli masz szczęście, tak jak ja, że rośnie obok Twojego domu – nie traktuj go jak chwastu. To roślina, która pamięta stare czasy, a swoim gorzkim smakiem przypomina o mądrości przodków.
Z serdecznością
Elizabeta
Z natury do zdrowia



Komentarze