GRUDZIEŃ
- Elżbieta Wojnar
- 10 lis 2025
- 3 minut(y) czytania
🌿 Grudniowa tarcza odporności: miód, propolis, witamina C i omega-3
Kiedy byłam dzieckiem, na naszym podwórku stały ule.
Dziadek w białym kombinezonie powoli kroczył między nimi, a pszczoły krążyły
w słońcu, uwijając się z kwiatka na kwiatek. Ich ciche brzęczenie mieszało się
z zapachem łąki, a my, dzieci, siedzieliśmy na skraju trawy i czekaliśmy, aż dziadek przyniesie nam kawałek plastra. Ten smak — słodki, ciepły, prawdziwy
— pamiętam do dziś.
W starym kredensie zawsze stała półlitrowa butelka z propolisem zalanym bimbrem. Dla nas to był środek na wszystko: na gardło, na rany, na przeziębienie. Wtedy apteki miały niewiele, ale Matka Natura — wszystko. Zioła, miody, nalewki, octy — to była nasza codzienność, coś naturalnego, co nikogo nie dziwiło.
Dzisiaj, by wrócić do tych korzeni, trzeba się nieco natrudzić, ale warto — bo w tej prostocie jest moc i uzdrowienie. Piszę to z myślą o moich dzieciach i wnukach.
Bo szkoła dziś nie uczy, że ziemia, powietrze, woda i słońce to nie tylko elementy świata, ale część nas samych.
Dziś oczy młodych często przykrywają obrazy z internetu — pośpiech, porównywanie, pogoń za rzeczami materialnymi. A gdzie w tym wszystkim jest człowiek? Ten, który został tu posłany, by wzrastać, doświadczać, uczyć się od Natury, a nie przeciwko niej?
🍯 Miód — dar pszczół i lasu.
Dla mnie prawdziwy miód to nie słoik ze sklepu, ale ten, który zna imię pszczelarza
i zapach jego pasieki. Szczególnie cenię miód spadziowy z lasów iglastych — ciemny, gęsty, o głębokim, żywicznym smaku. Zawiera nie tylko cukry, ale i cenne składniki mineralne, enzymy, polifenole, które wspierają organizm w walce z bakteriami i wolnymi rodnikami.
Naukowcy potwierdzają, że miód spadziowy ma silne działanie antyoksydacyjne
i wspomaga odporność. Ale dla mnie miód to coś więcej niż chemia i dane.
To wspomnienie dzieciństwa, słońca i dłoni dziadka, który mówił:
„Pamiętaj, dziecko, miód to nie słodycz, to lekarstwo od pszczół.”
I miał rację. W zimowe dni łyżeczka prawdziwego miodu potrafi rozgrzać nie tylko gardło, ale i serce.
🌿 Propolis — strażnik ula i człowieka .
Propolis zawsze był w naszym domu.
Dziadek trzymał go w butelce, zalany bimbrem, ciemny, pachnący żywicą. Gdy ktoś się skaleczył albo zaczynał chrypieć, wystarczyła kropla na wodę — i po sprawie.
Dziś wiem, że pszczoły tworzą propolis z żywic drzew, by chronić ul przed bakteriami i pleśnią. Współczesne badania potwierdzają, że propolis ma silne działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwzapalne, a także wspiera regenerację tkanek i odporność organizmu.
Każdy może zrobić własną nalewkę z propolisu: oczyszczony propolis zalany alkoholem, odstawiony w ciemne miejsce na kilka tygodni, potrząsany codziennie — potem przefiltrowany i gotowy. Tylko kilka kropli wystarczy, by wspomóc odporność, oczyścić gardło, uspokoić skórę.
„W tym, co pachnie żywicą, mieszka moc lasu.”
🍊 Witamina C i omega-3 — współczesne wsparcie natury . Na co dzień witaminę C czerpię z natury — z ziół, owoców dzikiej róży, rokitnika, czarnej porzeczki. Ale gdy organizm potrzebuje większego wsparcia, sięgam po witaminę C Nutrilite
o stopniowym uwalnianiu — sprawdzoną i niezawodną. Wspieram ją omegą-3 Nutrilite, bo wiem, że razem działają jak zgrany duet — wzmacniają odporność, wspomagają serce i łagodzą stany zapalne.
Nie zawsze wystarczy to, co jemy, bo ziemia dziś nie jest już taka sama jak dawniej. Dlatego warto, z mądrością i umiarem, korzystać z tego, co nowoczesne, jeśli ma korzenie w naturze.
🍇 Ocet malinowy — codzienny eliksir.
Jesienią, gdy malin jest pod dostatkiem, robię swój ocet malinowy — z własnych owoców, wody i odrobiny cierpliwości. Fermentacja to magia natury — cicha przemiana, która daje napój wspierający trawienie, oczyszczający organizm i delikatnie pobudzający odporność. Łyżka takiego octu rozcieńczona w wodzie każdego ranka działa lepiej niż niejeden suplement. Pachnie domem i wspomnieniem lata.
🌞 Na zakończenie .
Patrzę dziś na słoik miodu, butelkę z propolisem i malinowy ocet na półce. Wszystko to jest jak opowieść — o przodkach, o ziemi, o czasie, który płynie inaczej, gdy się go dotyka sercem.
„W naturze wszystko jest doskonałe — trzeba tylko patrzeć z wdzięcznością.”
I tak właśnie chcę żyć — w rytmie przyrody, z szacunkiem dla pszczół, drzew i ziół. Niech grudzień będzie dla nas czasem zwolnienia, ciepła i prostych rytuałów zdrowia.
A Ty — czy też w podobny sposób wzmacniasz swoją odporność? Podziel się swoimi doświadczeniami. Bo im więcej nas, tym mocniej bije serce Matki Natury.
Z serdecznością 💚
Elizabeta
Z natury do zdrowia



Komentarze