JARZĘBINA
- Elżbieta Wojnar
- 12 wrz 2025
- 2 minut(y) czytania
Jarzębina – skarb dla nerek i ogrodu
Kiedy patrzymy dziś na nasze wsie i miasteczka, widzimy szpalery jednakowych tuj. Zielonych, równych, niby praktycznych… Ale czy dają coś więcej niż cień i zasłonę od sąsiada?
Dawniej wokół domów sadzono inaczej – lipy, czereśnie, jabłonie, a także jarzębinę.
I to nie tylko dla urody. Ludzie wiedzieli, że to drzewo mocy, zdrowia i ochrony.
Właściwości jarzębiny
Owoce jarzębiny to małe rubinowe koraliki, które skrywają w sobie ogromną siłę:
witamina C – naturalne wsparcie odporności, szczególnie zimą, kiedy brakowało świeżych owoców,
rutyna i flawonoidy – uszczelniają naczynia krwionośne, poprawiają krążenie,
garbniki i kwasy organiczne – działają lekko przeczyszczająco, żółciopędnie, wspierają trawienie,
karotenoidy – dbają o oczy i skórę.
Jarzębina a nerki i układ moczowy
To właśnie tutaj jarzębina pokazuje swoją największą wartość:
działa moczopędnie – delikatnie, ale skutecznie usuwa nadmiar wody
z organizmu,
oczyszcza drogi moczowe, wspomaga przy stanach zapalnych pęcherza,
ułatwia pracę nerek, odciąża je i wspiera w wydalaniu toksyn,
pomaga przy zatrzymywaniu wody, obrzękach, kamicy nerkowej (stosowana wspierająco).
Dlatego dawniej herbatkę z jarzębiny podawano osobom z „ciężkimi nogami”
i skłonnością do puchnięcia. Kobiety znały jej moc, nawet jeśli nie potrafiły jej nazwać naukowo.
Dlaczego każdy ogród powinien mieć jarzębinę?
Dla zdrowia – bo własne drzewko to dostęp do owoców, które można suszyć, robić syropy, herbatki, nalewki.
Dla urody – czerwone koraliki jarzębiny rozświetlają ogród jesienią, kiedy inne drzewa już gasną.
Dla ptaków – zimą jarzębina staje się stołówką dla kosów, jemiołuszek, sikorek.
Dla tradycji – to nasze rodzime drzewo, które od wieków rosło przy chałupach, strzegło obejść i zdobiło chaty.
Zamiast smutnych, monotonnych tuj – posadźmy jarzębinę. Ona nie tylko zdobi,
ale i leczy.
Jarzębina w dawnych wierzeniach
Wieszano jej kiście nad drzwiami, by chroniły przed piorunem i złym okiem.
Kobiety nosiły korale z jarzębiny – na zdrowie, płodność i ochronę przed chorobami.
Uważano, że jarzębina odpędza melancholię – wystarczyło spojrzeć na jej czerwone owoce, by poczuć radość życia.
W Skandynawii była świętym drzewem Freji, bogini miłości i kobiecej siły.
Jarzębina to skarb, który mamy pod ręką. Czas przypomnieć sobie mądrość przodków
i znów sadzić ją w ogrodach – nie tylko dla urody, ale przede wszystkim dla zdrowia.
Z wdzięcznością
Elizabeta
Z natury do zdrowia



Komentarze