top of page

KURDYBANEK - ZIOŁOWY STRAŻNIK NASZYCH DOMÓW

  • Zdjęcie autora: Elżbieta Wojnar
    Elżbieta Wojnar
  • 9 lip 2025
  • 2 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 15 lip 2025

Nie da się przejść obok niego obojętnie. Gdy tylko zaczyna się wiosna, rozciąga się metrami, płoży się po ziemi, wspina po murkach, zagląda pod każdy dom, pod każdą furtkę. Kurdybanek. Cichy bohater naszych ogrodów, zarośli i podwórek.


Od lat, kiedy wychodzę na spacer, zerkam mimowolnie pod nogi – i zawsze go znajdę. A wtedy coś mnie przyciąga, by zerwać choć kilka gałązek. Pachnie intensywnie, ziołowo, trochę korzennie. Natura naprawdę wiedziała, co robi, sadząc go pod naszymi stopami.


To pierwsza pomoc, jaką mamy od natury – nie musimy jej daleko szukać.

Czasem wystarczy spojrzeć przez okno albo zajrzeć pod płot.




 Dlaczego wszyscy go potrzebujemy?



Bo działa. I to jak!

Kurdybanek to niepozorne ziele, ale jego siła jest ogromna. Przede wszystkim:


  • oczyszcza zatoki i płuca, rozpuszcza śluz i „wyciąga” z organizmu to, co go obciąża,

  • wzmacnia wątrobę i trawienie, działa żółciopędnie i przeciwzapalnie,

  • uspokaja, ale nie usypia – pomaga odzyskać jasność myślenia,

  • działa przeciwwirusowo i przeciwbakteryjnie – to naturalny antybiotyk w zielonej szacie,

  • oczyszcza z metali ciężkich i toksyn – wspiera organizm w detoksykacji.



Kiedy mam zatoki przytkane lub czuję, że coś „siedzi” w oskrzelach, sięgam po kurdybanek. Parzę go delikatnie w filiżance, często łączę z podbiałem lub macierzanką – to mój domowy napar ratunkowy.




 Moje kurdybankowe rytuały



Wiosną zbieram go w dużych ilościach – suszę, robię nalewkę, dodaję do herbat, a młode listki wrzucam prosto do zupy albo omletu.

Smakuje intensywnie – jakby sama natura mówiła: „Uważaj, jestem silny – i chcę ci pomóc”.


To ziele, które otula, a jednocześnie oczyszcza. Przynosi ulgę, ale też pobudza do działania.

Gdy piję napar z kurdybanka, mam poczucie, że wracam do siebie – do swojej wewnętrznej siły, klarowności i spokoju.




 Dla duszy i ciała



Dla mnie kurdybanek to nie tylko roślina – to ziołowy opiekun, który dba o czystość, harmonię i równowagę. Pomaga mi oddychać pełniej – i dosłownie, i metaforycznie. Otwiera płuca, ale i przestrzeń wokół mnie.



Zerknij przez okno. Może już czeka na Ciebie, pod Twoim płotem. Wystarczy sięgnąć. Natura nas widzi. I wie, czego potrzebujemy.


Z serdecznością,

Elizabeta

Z Natury Do Zdrowia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Komentarze


bottom of page