KŁOSOWIEC
- Elżbieta Wojnar
- 12 wrz 2025
- 3 minut(y) czytania
Kłosowiec – miododajny strażnik ogrodu i duszy
Kiedy w ogrodzie zaczyna kwitnąć kłosowiec, zawsze mam wrażenie, że pojawia się w nim ktoś wyjątkowy – trochę jak dobry sąsiad, który wnosi radość i lekkość. Nie sposób przejść obojętnie obok jego smukłych, fioletowych kłosów, które aż drżą od brzęczenia pszczół, trzmieli i motyli. To jedna z tych roślin, które nie tylko karmią owady, ale też karmią serce – swoim zapachem, smakiem i subtelną energią.
Roślina, która pachnie latem
Kłosowiec (Agastache foeniculum) to bylina z rodziny jasnotowatych – tej samej,
co mięty, melisy czy lawendy. I rzeczywiście, pachnie podobnie: w jego listkach można wyczuć nutę mięty, anyżu, a nawet lekką słodycz lukrecji. Gdy potrę liść palcami, czuję, jakbym otworzyła słoiczek ziołowych cukierków z dzieciństwa. Babcia mawiała,
że takie zapachy „otwierają płuca i serce” – i coś w tym jest.
Miododajny skarb ogrodu
Dla pszczół kłosowiec to prawdziwa uczta – kwitnie długo, od lipca aż do września,
a jego nektar jest bogaty i łatwo dostępny. Jeśli chcesz mieć w ogrodzie pszczele koncerty od rana do wieczora, posadź choć kilka kęp tej rośliny. Z jej kwiatów pszczoły produkują aromatyczny miód o delikatnym posmaku mięty i anyżu.
To jedna z najlepszych roślin miododajnych w Polsce – i jednocześnie ozdobnych. Wysokie, fioletowe wiechy pięknie wyglądają wśród złotych rudbekii czy słoneczników.
Właściwości zdrowotne
Ziele kłosowca było od wieków cenione w Ameryce Północnej – Indianie pili z niego napary przy przeziębieniach, gorączkach i dolegliwościach trawiennych. W tradycyjnej medycynie chińskiej agastache (Huò xiāng) stosowano na żołądek, nudności
i „rozpraszanie wilgoci”.
Dziś wiemy, że kłosowiec:
działa lekko przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie,
wspiera trawienie (zwłaszcza gdy żołądek jest „ciężki”),
ułatwia oddychanie – napary łagodzą kaszel i wspierają przy astmie,
koi nerwy – jego zapach działa podobnie jak lawenda, rozluźnia i poprawia nastrój,
zawiera olejki eteryczne, flawonoidy i antocyjany, które wspierają odporność.
Zastosowanie w kuchni
To roślina nie tylko do apteczki, ale i do kuchni. Jej kwiaty i liście można dodawać do:
herbat ziołowych – pięknie barwią i nadają anyżkowy aromat,
napojów chłodzących – wystarczy wrzucić świeży kłosowiec do dzbanka z wodą
i cytryną,
sałatek i deserów – świeże kwiaty wyglądają jak jadalne koraliki,
ciasteczek i nalewek – w tradycji ludowej często aromatyzowano nim alkohole i miodosyty.
Babcia sypała suszone listki do herbaty malinowej „na rozgrzanie płuc” – pamiętam ten zapach zimą, kiedy za oknem padał śnieg, a w domu pachniało miodem i anyżkiem.
Kłosowiec w ogrodzie
To roślina niezwykle wdzięczna w uprawie – lubi słońce, przepuszczalną glebę, znosi suszę. Raz posadzony, wraca co roku coraz piękniejszy. Rozmnaża się przez wysiew nasion albo przez podział kęp.
Najpiękniej wygląda posadzony w grupach – wtedy tworzy fioletowe chmurki, które przyciągają owady i cieszą oczy. Możesz go też hodować w donicach – wystarczy większa skrzynka na tarasie.
Energia kłosowca
W zielarskich tradycjach uważa się, że kłosowiec oczyszcza przestrzeń – jego zapach „rozprasza ciężką aurę” i wprowadza lekkość. Ajurweda powiedziałaby, że koi doszę Kapha (wilgoć, ciężkość), a jednocześnie daje spokój umysłowi.
Dla mnie to roślina radości – taka, która przypomina, że życie może być lekkie jak pszczele skrzydła, a trudne chwile można osłodzić odrobiną ziołowego aromatu.
Prosty przepis na herbatkę z kłosowca
Garść świeżych lub łyżka suszonych liści i kwiatów kłosowca zalać szklanką gorącej wody.
Parzyć 10 minut pod przykryciem.
Pić ciepłą, najlepiej wieczorem – na rozluźnienie i spokojny sen.
Jeśli w Twoim ogrodzie jest miejsce na choć kilka kępek kłosowca, posadź je koniecznie. To nie tylko miododajny przyjaciel pszczół, ale i roślina, która przynosi radość i zdrowie – taka, którą dobrze mieć blisko siebie.
Z serdecznością
Elizabeta
Z natury do zdrowia



Komentarze