top of page

LUBCZYK - ZIELONE ZŁOTO BABCINEJ SPIŻARNI

  • Zdjęcie autora: Elżbieta Wojnar
    Elżbieta Wojnar
  • 16 lip 2025
  • 2 minut(y) czytania

Lubczyk to roślina, którą znam od dzieciństwa. Jego zapach był obecny w kuchni mojej babci – unosił się z parujących garnków rosołu, ukrywał się wśród suszonych ziół na sznurku, szeptał coś do ucha razem z zielem angielskim i liściem laurowym. Dziś rozumiem, dlaczego nazywano go kiedyś „zielem miłości”. I choć jego moc afrodyzjaku to tylko jedna z wielu właściwości, to dla mnie lubczyk to przede wszystkim ziele ciepła, troski i pamięci o tym, co zdrowe, pachnące i domowe.




Właściwości zdrowotne lubczyku



Lubczyk (Levisticum officinale) działa:


  • moczopędnie – wspiera nerki, pomaga w usuwaniu nadmiaru wody i toksyn z organizmu,

  • rozkurczowo – koi bóle brzucha, menstruacyjne, wspiera trawienie,

  • przeciwzapalnie – szczególnie w obszarze układu moczowego,

  • wzmacniająco – pobudza apetyt, poprawia trawienie, działa ogólnie tonizująco.



Babcie mówiły, że lubczyk „wypędza wilgoć z ciała” – dziś powiedzielibyśmy, że wspomaga usuwanie zastojów limfatycznych i przydaje się przy obrzękach. A w ziołowych zapiskach można znaleźć wzmianki, że napar z korzenia stosowano dawniej przy reumatyzmie i bólu stawów.




 Smak domowej magii



Smak lubczyku to coś więcej niż przyprawa – to cały bukiet domowych wspomnień. Wystarczy dodać odrobinę do zupy, by przywołać zapachy dzieciństwa. Lubczyk był przecież naturalną magią – zanim pojawiły się gotowe kostki i przyprawy, nasze babcie tworzyły własne esencje smakowe.


Ja co roku przygotowuję zieloną pastę z lubczyku – świeże liście mielę z solą celtycką, a potem zalewam oliwą z oliwek. Trzymam ją w małych słoiczkach – łyżeczka tej zielonej mocy zamienia zwykłą zupę w esencję zdrowia i głębokiego smaku.


Robię też własną domową „magi” – z:


  • lubczyku,

  • natki pietruszki,

  • borowików suszonych,

  • i odrobiny karmelu dla koloru i głębi.



Wszystko gotuję powoli, z miłością, aż zamieni się w eliksir smaku. Kiedy otwieram słoiczek zimą, ciepło przenika aż do kości.




 Mądrość przodkiń



„Lubczyk do zupy, a miłość do życia – jedno i drugie rozgrzeje serce.” – babcia Zosia

Babcie nie pytały o superfoods. One wiedziały. Wiedziały, że to, co rośnie w ogrodzie, co pachnie mocno i rośnie bujnie, niesie w sobie moc. Lubczyk sadziły przy płocie, przy kuchennym oknie, blisko – by był zawsze pod ręką. Wierzyły też, że posadzony przy domu chroni przed złym okiem.




 Na zakończenie – lubczyk w Twoim domu



Niech lubczyk znów zagości w naszych kuchniach – nie tylko jako smak, ale jako przypomnienie, że natura daje wszystko, czego potrzebujemy. Wystarczy tylko sięgnąć po to z szacunkiem.


„Z natury do zdrowia – to nie hasło, to codzienny wybór.”
– Elizabeta, pasjonatka ziół i zdrowia


Chcesz przepis na moją pastę lub magi? Zostaw znak w komentarzu – podzielę się z serca.


Z miłością do zielonego

Elizabeta

 Z natury do zdrowia 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Komentarze


bottom of page