MAŁA MALINKA
- Elżbieta Wojnar
- 20 sie 2025
- 2 minut(y) czytania
Leśna malinka – słodycz życia i ogień uzdrowienia
„Malina z lasu – to pocałunek ziemi, co leczy i pieści." - babcine powiedzenie z Kurpi.
Nie ma w niej nadmiaru. Nie epatuje kolorem, nie szuka wzroku przechodnia. Trzeba ją odnaleźć – jak radość w trudnym dniu. Rośnie w miejscach przejścia – między drzewem a polaną, między ścieżką a zaroślą. Tam, gdzie dziecko we mnie jeszcze wierzy w wróżki.
To nie ta wielka sklepowa kuzynka – to Rubus idaeus sylvestris, dzika malina leśna. I choć drobna, niesie ogrom mocy – w owocu, liściu i nawet w korzeniu.
Liście – zioło kobiet i spokoju brzucha
Zbierane zanim malina zakwitnie – jasnozielone, delikatnie omszone od spodu. To prawdziwa skarbnica dla kobiecego ciała.
Babki mówiły:
„Kiedy dziewczyna boli, daj jej napar z maliny.”
Liście malin mają działanie:
ściągające i tonizujące,
regulujące cykl miesiączkowy,
łagodzące bóle menstruacyjne,
przygotowujące macicę do porodu,
wzmacniające śluzówki jelit i żołądka.
W moim domu napar z liści malin towarzyszy dziewczętom, matkom i babkom – przy zawirowaniach hormonów, znużeniu, przed nowiem. Ajurweda powiedziałaby, że liść malin łagodzi Vata i Pitta, stabilizuje, uziemia.
Napar z liści malin:
1 łyżka suszu na filiżankę wrzątku. Parzyć 10–15 minut. Pity codziennie przez tydzień – działa jak łagodna regulacja od środka.
Owoce – słodycz, która lecz
Leśna malina nie tylko cieszy podniebienie – to naturalny lek przeciwzapalny, napotny i witaminowy.
Zawiera:
witaminę C, E i K,
magnez, żelazo, wapń,
flawonoidy, antocyjany,
błonnik i związki śluzowe.
„Na gorączkę – sok malinowy. Na smutek – malinowy śmiech.”
Babki robiły z niej:
sok malinowy – podawany przy przeziębieniu i gorączce,
herbatkę z suszonych owoców – rozgrzewającą i napotną,
konfiturę z miodem i korą brzozy – na kaszel i melancholię,
winko malinowe – dla serca i krążenia (i nieco na ukojenie duszy…).
Ajurweda mówi, że owoce malin są słodkie i lekko cierpkie (madhura–kashaya rasa), działają chłodząco, odtruwająco, wzmacniają rakta dhatu (krew) i łagodzą Pitta dosha.
Kwiaty – ulotna forma łagodności
Choć rzadko zbierane, kwiaty dzikiej maliny są cudownym dodatkiem do kobiecych herbatek – łagodzą napięcia, lekko uspokajają, działają rozkurczowo. Można je mieszać z rumiankiem, lipą, lawendą.
Korzeń maliny – na stare dolegliwości
To już medycyna silniejsza, stosowana rzadko, ale warto wiedzieć: odwar z korzenia maliny działa ściągająco, przeciwbiegunkowo, wzmacnia pęcherz moczowy i bywał używany przy niepłodności i chronicznych krwawieniach.
Malina w duchowości i tradycji
Malina w ogrodzie przynosiła szczęście – uważano, że chroni dom przed kłótniami i utratą ciepła rodzinnego. Jej zapach – szczególnie w pełni lipca – był znakiem obfitości, pokoju i kobiecej siły.
W słowiańskich zaklęciach napar z malin pojawiał się w kąpielach oczyszczających dla dziewcząt w czasie przejścia w dorosłość.
„Malina – matka, co daje z radością i bez krzyku.”
Eliksir malinowy dla ciała i duszy
(z domowego zeszytu Babki Heleny)
1 szklanka leśnych malin
1 łyżka miodu lipowego
½ łyżeczki imbiru
1 szklanka ciepłej (ale nie gorącej!) wody
Rozgnieć maliny, zalej wodą, dodaj miód i imbir. Odstaw na 10 minut. Pij małymi łykami wieczorem – na wyciszenie, wzmocnienie i miękkość serca.
Z serdecznością
Elizabeta
Z NATURY DO ZDROWIA



Komentarze