SELER
- Elżbieta Wojnar
- 10 wrz 2025
- 2 minut(y) czytania
Seler – pokorna siła oczyszczenia. I ziarna, które niosą więcej, niż myślisz
Seler. Zwyczajny? Może. Ale w jego korzeniu, liściach i nasionach kryje się coś więcej niż smak rosołu. To warzywo, które nie próbuje być piękne, ale za to leczy, wzmacnia
i oczyszcza – tak cicho, jak tylko potrafi natura.
Nie bez powodu nasze babcie zawsze miały go w spiżarni, a stare zielniki wspominały
o nim jako o „zielu od wody i krwi”.
Seler korzeniowy i naciowy – oczyszcza, wzmacnia, koi.
Zarówno korzeń, jak i liście selera to prawdziwa skarbnica:
działają moczopędnie i wspierają nerki – pomagają pozbyć się nadmiaru wody, opuchlizn, toksyn,
obniżają ciśnienie krwi, poprawiając krążenie,
zawierają witaminę K, potas, magnez – czyli to, czego potrzebuje serce
i układ nerwowy,
są lekkostrawne, a jednocześnie wzmacniają siły życiowe
– szczególnie u osób osłabionych, w rekonwalescencji.
Babcia mówiła:
„Jak ci ciało puchnie, wypij rosół z selera – spuści, co zbędne.”
Warto dodać seler do soków warzywnych, zup, sałatek – ale to dopiero początek.
Bo największa moc selera kryje się… w jego maleńkich ziarenkach.
Nasiona selera – ziarenka, które niosą lekkość
Nasiona selera są wciąż mało znane, a szkoda – bo ich działanie jest silniejsze
niż samego korzenia i wyjątkowo wszechstronne.
Na układ krążenia i ciśnienie:
pomagają obniżać ciśnienie krwi,
wspomagają elastyczność naczyń krwionośnych,
działają przeciwzapalnie i przeciwobrzękowo,
wspierają oczyszczanie krwi i limfy – czyli pomagają „od środka” rozluźnić to,
co zastałe.
W Indiach mówi się, że nasiona selera „płuczą krew jak rzeka po wiosennej burzy”
– łagodnie, ale skutecznie.
Na trawienie i detoks:
wspomagają wydzielanie soków trawiennych,
łagodzą wzdęcia, gazy, uczucie ciężkości,
działają lekko przeczyszczająco, usuwając resztki i toksyny z jelit.
Dla stawów i ogólnego oczyszczenia:
stosowane w tradycyjnej medycynie przy reumatyzmie, dnie moczanowej, nadmiarze kwasu moczowego,
działają odkwaszająco, wspomagają usuwanie złogów.
„Kiedy stawy skrzypią, a skóra robi się ciężka
– czas na nasiona selera” – mawiała jedna ze starych zielarek, do której wędrowali ludzie z całej okolicy.
Jak je stosować?
Najprostszy sposób – napar z nasion:
1 łyżeczka rozgniecionych nasion selera (najlepiej lekko podprażonych na sucho),
zalać szklanką wrzątku,
parzyć pod przykryciem 10–15 minut,
pić raz dziennie, najlepiej rano – przez 5–7 dni, potem przerwa.
Można też dodawać zmielone nasiona jako przyprawę – do zup, past warzywnych, sałatek.
Uwaga i szacunek
Nasiona selera są bardzo skuteczne, ale to nie oznacza, że można z nimi przesadzać.
Nie są zalecane w ciąży (mogą pobudzać macicę),
U osób z problemami z nerkami – ostrożnie, tylko po konsultacji,
I jak zawsze – z umiarem, bo zioła to nie suplementy, tylko żywe rośliny z intencją.
Mądrość w ziarnach
W każdej roślinie ukryte jest coś więcej, niż widać gołym okiem.
A w ziarnach – cała przyszłość.
To, co było, i to, co dopiero może się wydarzyć.
„Ziarno nie pyta, czy warto – ono po prostu rośnie.”
„Seler nie potrzebuje reklamy – działa, odkąd rośnie.”
„Niech twoje lekarstwo będzie w ogrodzie, nie w aptece.
Ale stosuj je z pokorą, nie z modą.”
Seler i jego nasiona są z nami od pokoleń. Niepozorne, ale silne. Tak jak natura – nie zawsze krzyczy, ale zawsze mówi prawdę.
Elizabeta
Z natury do zdrowia



Komentarze