WROTYCZ - ZŁOTO LATA
- Elżbieta Wojnar
- 12 wrz 2025
- 2 minut(y) czytania
Wrotycz – mądrość zaklęta w żółtych koralikach
Zawsze zachwycał mnie widok wrotyczu – te drobne, żółte koszyczki, jakby ktoś nawlekł koraliki ze słońca. Pachniał intensywnie, przenikliwie, tak że trudno było przejść obok niego obojętnie. Pamiętam, że w dawnych domach suszony wrotycz często wisiał w bukietach razem z innymi polnymi roślinami. Nie był tylko ozdobą
– miał swoją rolę. Przodkowie wiedzieli, że odstrasza owady i chroni dom przed „nieproszonymi gośćmi”.
Dziś, kiedy patrzę na wrotycz, widzę w nim nie tylko piękno natury, ale i moc,
którą nosi w sobie każda roślina. W tradycji ludowej wrotycz miał opinię rośliny oczyszczającej, chroniącej i wspierającej ciało w czasie słabości. Ajurwedyjskie spojrzenie podpowiada, że jego gorzki smak i aromat pomagają usuwać nadmiar wilgoci i ciężkości z organizmu – czyli równoważą doszę Kapha. To roślina,
która rozprasza zastój, budzi energię, wnosi lekkość i poruszenie tam, gdzie wkradła się ospałość.
Właściwości wrotyczu w ludowej tradycji i z perspektywy natury:
działa przeciwpasożytniczo i oczyszczająco, dlatego był ceniony w domowej apteczce,
wspiera trawienie, zwłaszcza gdy dokuczały wzdęcia, ciężkość czy brak apetytu,
pomagał przy dolegliwościach kobiecych – dawniej stosowano go w regulacji cyklu,
był uważany za roślinę, która wzmacnia i oczyszcza krew,
dzięki intensywnemu zapachowi używano go jako naturalnego środka odstraszającego owady, zarówno w domu, jak i w obejściu,
w kosmetyce i pielęgnacji ceni się go za działanie oczyszczające skórę
i przywracające jej świeżość.
Choć dzisiaj wiemy, że wrotycz należy stosować ostrożnie i z szacunkiem, nie sposób nie docenić, jak wiele mądrości kryje się w tej roślinie. Jest jak nauczyciel przypominający, że natura ma swoje sposoby na przywracanie równowagi – zarówno w ciele, jak i w otoczeniu.
Dla mnie wrotycz pozostaje symbolem prostoty i siły. Z jednej strony delikatny w swej urodzie, z drugiej – zdecydowany i pełen charakteru. To roślina, która pachnie wspomnieniami dawnych domów, ale jednocześnie wskazuje drogę powrotu do życia zgodnego z naturą.
Z serdecznością
Elizabeta
Z natury do zdrowia



Komentarze